Sale time!


Witajcie w niedzielne przedpołudnie:)

Dzisiejsza pogoda sprzyja chyba tylko i wyłącznie zakopaniu się pod kocem z książką lub gazetą- nie wiem, jak tam reszta kraju, ale Trójmiasto ogarnęło wichuro-zamiecio-deszczo-zimno, w dodatku co jakiś czas wychodzi złudne słońce, zapraszające do spaceru, a potem perfidnie szybko uciekające.

Początek roku to zawsze czas wyprzedaży. Ale wyprzedaże z dziedziny wnętrz (takie mam wrażenie) trwają dość krótko i trzeba się szybko ogarniać w temacie. Ubrania wiszą i wiszą od grudnia, a dodatki i meble znikają w ekspresowym tempie. Udało mi się nieco rzeczy upolować, choć przyznam, że nie są to jakieś specjalnie imponujące łupy, ale i tak jestem zadowolona:) 

Co znalazłam? Puszkę 'tea' marki Bloomingville (to ta różowa), przecenioną z 69 zł na 32 zł (jupi!). Planowałam dokupić jeszcze taką z napisem 'sugar', ale niestety przecena ta trwała tylko chyba jeden dzień i niestety nie zdążyłam. Zakupiłam także miętową grafikę tej samej marki (przecenioną na 22 zł) oraz ceramiczny talerz (bodajże koło 18 zł). Upolowałam również szklany słoik House Doctor (16 zł) i dywanik w etniczne, biało- czarne wzorki w Ikea (19 zł). I to właściwie tyle.

Ogólnie rzecz biorąc, wyprzedaży 'domowych' było niewiele, albo z kolei tak znikome, że żadna to była wyprzedaż (np. Zara Home- z 150 zł na 129- wooow). Niemniej jednak, mam już w planach kilka rzeczy ze sklepowych nowości oraz parę okazów vintage na oku do upolowania na aukcjach (np. obrotowy hoker do barku z czasów PRL-u- oj będziesz ty mój!). Muszę też dorobić nowy blat do kuchennej wyspy, by można było swobodnie się do niej dosiąść. Wczoraj też zawiesiłam w kuchni nowy, potrójny kinkiet w białym kolorze, dzięki czemu jest jakoś tak widniej i przytulniej.

Oto kilka fotek moich łupów (swoją drogą, jak się pięknie komponuje czerń z drewnem i różem).













Nowe rzeczy znalazły już swoje miejsce głównie w kuchni, a dywanik pozostał na swoim miejscu przy drzwiach balkonowych.






 Widzieliście nową okładkę 'M jak Mieszkanie'? Tam też króluje róż:) Ach, chyba wszyscy już mamy ochotę na wiosnę:)

Miłego dnia!

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Fajne rzeczy! Widać że to były udane zakupy :) Talerz i pudełko na herbatę świetne!
    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy to moje drugie imię :D Chętnie zajrzę na Twój blog! Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :-)

      Usuń

Instagram