Little cottage house.


Oj, marzy mi się taki mały domeczek na wsi. 
Niestety, ale ostatnio tak mam, że natłok myśli, spraw i problemów sprawiają, że mam ochotę przerzucić się na życie pustelnika i na jakiś czas odciąć się od dosłownie wszystkiego. Czy to tylko wiosenne przesilenie, czy może pierwszy, życiowy kryzys, czyli kryzys trzydziestolatka??

(taak,ten koszmarny dzień nadejdzie już 14 listopada). 
Myślimy nawet z mężem, czy by nie zakupić małej działki z taką budką- altanką, żeby w takim kryzysie tam uciekać i pić z rozpaczy (#joke). 
Póki co, na załączonych zdjęciach moje marzenie w wersji real.









źródło: tutaj

0 komentarze