Chodź, pomaluj mój świat...


... najlepiej najpierw na biało, bo na tym tle kolor prezentuje się znakomicie! A potem może być już i żółto, i niebiesko, i nawet zielono.

Na białym intensywna barwa jest wydobyta, jak nigdy. 
Na białym tle żywe odcienie działają na zasadzie kontrastu i jakiego byśmy nie użyli, będzie się on śmiało wyróżniał i bił w oczy. Tak, jak w tym mieszkanku w Sztokholmie. Ale mi się marzy taki piękny parkiet w jodełkę, do tego barwne dodatki i meble w stylu vintage. Spójrzcie tylko na te zielone drzwi balkonowe i zielone okna- wow! Świetnie współgrają z pstrą czerwienią- choć kolory te wzajemnie się gryzą, to uspokaja je właśnie ta mroźna biel i karmelowy odcień desek. Całość jest naprawdę smaczna i wesoła.










źródło: tutaj

Mam nadzieję, że przyjemnie rozpoczął się Wam tydzień. U mnie rozpoczął się kiepsko, mam małe problemy ze zdrowiem, chyba bez lekarza się nie obędzie :( Taaa, wiosna, ach to Ty... Niby słońce świeci, ale dobija mnie ta wichura- każdorazowe wystawienie suszarki na balkon kończy się jej bolesnym upadkiem i połamaniem kolejnych spinaczy.
Moje freelancerskie życie zostało zachwiane- wraz ze spadkiem sił witalnych mam ostatnio również mniej zleceń, za to coraz więcej wydatków. Jednym słowem rewelacja...

Miłego dnia mimo wszystko, bo liczy się nasze nastawienie w głowie :) 

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Ale piękne to mieszkanie! Kolory na białym tle aż błyszczą, bardzo lubię takie wnętrza. :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram