Kreatywna, niedroga i niepospolita, czyli kuchnia w stylu vintage.


Jak trudno jest urządzić swoje własne, pierwsze mieszkanie, wiem dobrze. Ludzie są młodzi, bez odłożonej gotówki (chyba, że nie muszą brać kredytu hipotecznego, to jest wtedy szansa).

Zazwyczaj stać ich jedynie na zakup jakiejś nieruchomości, dopiero potem borykają się z jej urządzeniem, bądź też remontem po poprzednich właścicielach. Kluczowym tutaj pomieszczeniem staje się kuchnia.
 Idąc stereotypowym tokiem myślenia, od razu przychodzi nam na myśl droga zabudowa kuchenna, z milionem szafek pod sufit. Ja nie jestem zwolenniczką tego typu rozwiązań, nawet, jeśli dysponowałabym odpowiednią kwotą. Po prostu nie lubię rozwiązań tradycyjnych- są nudne, powszechne, oklepane. 

 Jestem przeszczęśliwa, jak widzę, że ludzie sobie coś kombinują, działają bardziej twórczo, niż odtwóczo. Tak, tak wiem- w kuchni mam zrobić sobie kanapkę i wyjść, nie musi być nie wiadomo jaka, żeby się na niej skupiać aż tak bardzo. Ale jednak jej urządzenie pochłania sporo z naszego budżetu, a i potem też sporo naszego czasu, kiedy zaczynamy w niej bez końca przesiadywać. Poza tym, dzisiejsze budownictwo opiera się coraz częściej na planach otwartych, a więc kuchnia jest nie tylko bardzo widoczna, ale powinna być jedncześnie spójna z resztą mieszkania. 

Biorąc to wszystko pod uwagę nie ma nic lepszego, niż urządzenie kuchni w moim ulubionym stylu vintage.
Taka kuchnia może być wyposażona bardzo niedrogo, ale liczą się tu świetne pomysły, niebanalne dodatki i  nieoczywiste rozwiązania. Im bardziej odjechane, tym lepiej!

DUŻO Z ODZYSKU

  
W kuchni w stylu vintage nie ma zbyt wiele nowych rzeczy, za to mnóstwo pochodzi z odzysku. Mile widziane wszelkie starocia, łupy z pchlich targów, przedmioty z duszą, może coś z naszego rodzinnego domu się nada (porcelana po babci- super!). Szafki kuchenne mogą być zrobione na bazie zupełnie innych mebli, np. drewnianej komody. Im więcej tego typu przedmiotów uzbieramy, tym lepiej. A, no i pamiętajcie o wiatach śmietnikowych! Ja ostatnio znalazłam całą paczkę nowych płytek ściennych typu 'cegiełka'. Jestem też regularnym odwiedzającym portale internetowe, a na nich wszelkie działy typu "oddam za darmo"- tam to dopiero dzieją się cuda. Raz jedna babcia z Sopotu oddawała kredens z lat 50- tych i stawałam na głowie, żeby go odebrać, ale niestety transport tego przerósł moje możliwości. Niemniej jednak trzeba zaglądać i tam, bo vintage to czasem dużo za darmo ;-)))

OTWARTE PÓŁKI


 Sposób niesamowicie tani, łatwy w montażu, a do tego może całkowicie odmienić naszą kuchnię. Fakt, kurzy się nieco, ale i tak o wiele lepiej to wygląda, niż tradycyjne, bezpłciowe, zamykane szafki ścienne. Wystarczy nam tylko wspornik i zwykła deska- ot i jest półka. Możemy pomalować ją na dowolny kolor. Otwarte półki pozwalają na wyeksponowanie wszystkich pięknych przedmiotów, ładnych dodatków, np. puszek czy kubeczków. Nie tylko są więc użytkowe, ale i stanowią estetyczną ekspozycję. 

POMYSŁOWE DIY


 Zamiast się zamartwiać, że nie stać nas na jakiś element kuchennego wyposażenia, ruszmy głową albo wyjdźmy na trawnik przed domem. Stare, oryginalne koszyki na kijku? Super! Tanio, naturalnie i jak pięęęęknie! 100% stylu vintage. Jeśli chodzi o dyi, może być to wiele innych opcji, np. własnoręcznie skonstruowane oświetlenie.

JEDNA RZECZ PORZĄDNA


Tak całkiem nie urządzimy się na śmietniku, choćby nie wiem, jak bardzo byśmy chcieli :D Trzeba tylko przemyśleć sprawę, w co warto zainwestować, a co można odpuścić i pokombinować samemu. Oczywiście inwestujmy w coś, z czego będziemy korzystać, a nie dlatego, że to 'musi być w każdej kuchni'. Przykładowo, więcej pieniędzy możemy przeznaczyć np. na droższy, gustowny okap, wymarzony, głęboki zlew lub wypasioną kuchenkę albo retro lodówkę. Jeden taki porządny element 'zrobi' wiele w naszej vintage kuchni, a przy nim i cała reszta będzie wyglądać o wiele lepiej (nie tak 'biednie'). 

JAKA PODŁOGA?


 Już dawno odeszliśmy od dzielenia sfery dziennej od kuchennej za pomocą podłogowego, przestarzałego 'tricku', czyli pół podłogi w panelach, a reszta w płytkach, oddzielone od siebie metalową listwą (brrr!). W kuchni wcale nie musi być terakota na podłodze, możemy śmiało pociągnąć np. zwykłe sosnowe deski. Ciekawym elementem stają się wszelkie wykładziny PVC, którym wróżę wielki powrót (tylko trochę ładniejsze, niż te, co kiedyś ;-) Kuchnia bez płytek na podłodze jest zdecydowanie bardziej rustykalna, ciepła, no i może okazać się tańsza w urządzeniu- kupując np. więcej opakowań desek czy paneli możemy otrzymać rabat, albo też nie trzeba będzie szukać osobnego fachowca od płytek, dokupować kleje, fugi itp. 

WYSPA RZECZ ŚWIĘTA


Któż z nas ne marzy o wielkiej, kuchennej wyspie. W kuchni vintage wszelkie barki i pomocniki są nie tylko mile widziane, ale wręcz obowiązkowe! Możemy je sobie zrobić ze wszystkiego (moja ma blat ze szpuli :)
Taki barek nie tylko nadaje odpowiedni charakter całemu pomieszczeniu, ale jest też mega praktyczny. 

KILIMY, DYWANIKI i SPÓŁKA


 Tego typu dodatki, jak perskie dywaniki czy też huculskie kilimy w ogóle nadają cały charakter, warto też rzucić taki nie za duży do naszej vintage kuchni, co by się milej stało przy garach :) Dywaniki w tym stylu możemy znaleźć np. na allegro, a ceny zaczynają się już od około 50 zł. 

TYLKO DLA ODWAŻNYCH

 źródło zdjęć: tutaj

 Jeśli Wasze umysły są otwarte i dalekie od sztampowych rozwiązań, możecie śmiało posunąć się jeszcze dalej. Brak zwykłych drzwiczek, a zamiast tego urocze zasłonki lub drewniane skrzynki, mieszczące wszelkie garnuszki i talerze. 

Pamiętajcie, kto się nie boi, ten może zrobić kuchnię vintage z prawdziwego zdarzenia!

Miłego dnia moi Drodzy!
 
Wpis powstał we współpracy z portalem Inspiracje.

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Świetna inspiracja. Podobają mi się wszelakie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post!!! Podoba mi sie pomysl aby zrobić w innym stylu kuchnie niż to robi większość osób. Superowy wpis!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję! Cieszę się, że taki styl się podoba.

      Usuń
  3. Niby nie mój styl, a jednak jest w tych kuchniach coś intrygującego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niby kupa staroci, a robi wrażenie ;D

      Usuń
  4. Bardzo podobają mi się te skrzynki na ostatnim zdjęciu. Ciekawie też zostały wykonane niektóre ściany.


    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszelkie skrzynki :-) pozdrawiam!

      Usuń
  5. A mnie to się marzy taki wielki, babciny kredens... Ale nie mam na niego możliwości w aktualnej kuchni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kredensy to i mi się marzą ale też nie mam miejsca, ale jak mi się taki trafi to wezmę i go gdzieś upchnę hahah :-p

      Usuń

Instagram