Stop kompletom!


I ta zasada przekłada się dziś na wszystko w naszych domach. Tak, jak w modzie królują wszelakie kompleciki, kombinezony i zestawy, tak we wnętrzach mocno odchodzimy od tego nurtu.

Kanapa i dwa takie same fotele, czyli Zestaw Wypoczynkowy Ambasador? O nie! Tak samo w sypialni- łóżko, do tego dwa stoliczki nocne i taka sama szafa. Już nie idziemy sklepowymi seriami, teraz meble dobieramy zupełnie oddzielnie, umiejętnie tworząc z nich spójną, współgrającą ze sobą całość. Bo choć każde z innej parafii, to razem muszą ze sobą dobrze wyglądać.

Dziś na tapecie jadalnia, bowiem silnym trendem jest obecnie jadalniany stół, a wokół niego rząd krzeseł. Ale krzeseł nie byle jakich, tylko różnych. Różnych od siebie, każde ma być inne, a jak takie same- to choć w innym kolorze. To gratka szczególnie dla fanów stylu industrialnego, ale i vintage czy skandynawskiego- wszystko zależy od tego, jakie krzesła dobierzemy do naszego wnętrza. W stylu scandi królują krzesła gięte w stylu tych tych marki TON albo modne Eamsy. Kolorystyka to głównie pastele, czerń, biel. Tutaj zestawienie różnych krzeseł będzie o wiele spokojniejsze. Z kolei industrial szaleje na całego i bazuje na krzesłach bardziej odważnych, kolorowych, drucianych, metalowych (jak Tolixy) albo zupełnie vintage'owych egzemplarzach typu stare, drewniane krzesła szkolne. Możemy więc bez wyrzutów sumienia skompletować naszą modną jadalnię na pchlim targu czy w Internecie. 

Jeśli nie wiemy, jak zrobić to na własną rękę, możemy zastosować takie dwie zasady:

1. Jeśli jesteśmy fanami jakiegoś modelu krzesła, możemy dobrać kilka krzesełek tych samych, lecz sprawmy, by choć różniły się od siebie kolorem czy wzorem obicia. 

2. Jeśli z kolei obawiamy się efektu bałaganu albo po prostu wolimy spokojniejsze, wyglądające bardziej elegancko kombinacje, możemy dobrać kilka np. drewnianych krzeseł o ciekawych kształtach i pomalować je wszystkie na jeden kolor (tak jak na zdjęciu powyżej- żółty). Wówczas, choć modele są totalnie od siebie odmienne, jest zachowany pewien 'porządek' i ład poprzez wspólny kolor. 

Stół, a wokół niego sześć tych samych, ciężkich krzeseł jest już mocno passe. Zwróćmy również uwagę na to, że coraz bardziej odchodzi się też od krzeseł dużych, ciężkich, przywodzących na myśl niemal fotele albo trony.
Teraz stawiamy na lekkość, oryginalność i różnorodność!



















źródło zdjęć: tutaj

Miłego weekendu wszystkim!
Wpis powstał we współpracy z portalem Inspiracje.pl.

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Piękne inspiracje! :)
    Pozdrawiam sobotnio, Marta.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podoba mi się ten trend, żałuję, że nie mam na tyle dużego salonu by móc kupić duży stół i coś z niego ugrać.....tzn, inaczej......jak mieszkali TU dziadkowie, w tzw salonie było wszystko, łącznie z duuużym stołem i 6-ma krzesłami....aleeee, że nie chciałam TAK typowo, no to póki co nie ma stołu i chyba nie będzie....bo w zasadzie nie mam możliwości robienia przyjęć....będą się działy w DOMU, kiedyś, mam nadzieję, a wówczas postawię właśnie na takie szaleństwo "krzesłowe" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko korzystam z takiego 'normalnego' stołu, też niestety nie mam miejsca na taki długaśny, z desek i z kolorowymi krzesłami naokoło, cudo! Marzy mi się taki no i of kors domek z ogródkiem też! :-D buziaki.

      Usuń
  3. Lubię ten trend, ale jest ciężki do wprowadzenia na niewielkiej przestrzeni. Chodzi mi o to, aby salon nie wyglądał przypadkowo i bałaganiarsko. Aczkolwiek inspiracje cudne. Może jeszcze raz się zmierzę z próbą wprowadzenia go w moje ściany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niewielkim mieszkaniu z powodzeniem go zastosujesz! Postaw na jakiś element spajający krzesła, np. ten sam model lub podobna paleta kolorystyczna albo też tworzywo, z którego są wykonane- drewno, tworzywo, metal itp. Fajnie, jak postawisz na krzesła lekkie, ażurowe, nie będą obciążać przestrzeni i zabierać miejsca. Ja mam np. dwa krzesła i dwa stołki, przez co całość jest lekka, a mam tylko mały aneks;-) pozdrawiam!

      Usuń

Instagram