Francuski eklektyzm w niemieckim wydaniu.


Tudzież niemiecki we francuskim. Bo chodzi o to, że stary, zniszczony, ponad dwustumetrowy apartament w Paryżu został poddany stosownej 'obróbce' przez projektantkę wnętrz Josephine

  A ona jest właśnie pochodzenia niemieckiego. Hmm, można by zaryzykować i wysunąć trochę nacjonalistyczną tezę, że Francja i Niemcy to nieee, raczej się nie uda, że bleh i się nie dogadają na bank. No bo gdzie- niemiecki ordnung i francuska nonszalancja razem? Jak to pójdzie w parze? Jakoś widać powiedziałabym poszło, a nawet lepiej- zagrało wspólnie że hej. Szczególnie uwielbiam tą kuchnię- industrialną, ale ze słodką nutką, więc nie tak surową (chcę ten komplet pojemników w kolorze baby pink!) Jest i porządek, i Francja- Elegancja. Jest francusko- niemieckie pojednanie pod znakiem modnego, narodowego eklektyzmu. No wyszło jej, nie powiem.
























źródło zdjęć: tutaj

Miłego dnia!

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Instagram