Table moodboard.


Dopadła mnie ostatnio złośliwość rzeczy martwych. I to akurat tych 'martwych', bez których żadna blogerka obejść się nie może, czyli Internet i aparat. Wiadomo, nieszczęścia chodzą parami, więc klasycznie najpierw klapnął aparat, a tuż po nim router :-( #jakżyć.

Jestem uzależniona i muszę to otwarcie przyznać. Nie mam Internetu to nie wiem już w zasadzie, co mam ze sobą zrobić. Dobra- wyjdę z psem, poczytam coś, pokręcę się, posprzątam... ale i tak ciągle myślę, że kurde no, nie mam neta!

Wczoraj właśnie miałam taki dzień, że nie było mnie specjalnie online. Mimo to włączyłam komputer celem wydrukowania paru firmowych papierów (właśnie z braku Internetu sobie o nich przypomniałam :-P), no i zerknęłam w folder, w którym zapisuję sobie takie różne inspiracyjne foteczki. Przeglądając je trochę z nudów przypadkiem trafiłam na jedno, a właściwie dwa zdjęcia, które natchnęły mnie to małego DIY, ale takiego naprawdę malusiego, bo to wprawdzie tylko deska i skrawki z czasopism, ale zawsze. Jak już wiecie, poczyniłam u siebie taką strefę a' la jadalnię, o której pisałam TUTAJ. Wciąż dopracowuję to miejsce, coś tam sobie nowego postawię, a to znów coś zabiorę. Foty, które sobie przypomniałam dotyczyły właśnie stołu jadalnianego, tak więc zgrało się wszystko idealnie. 
 
A wszystko zaczęło się właśnie od tych zdjęć:


Spodobał mi się taki pomysł tablicy przy stole, a że posiadałam na zbyciu niewielką deseczkę, to uczyniłam i ja coś takiego. Moja wersja jest łudząco podobna do tej po prawej, skombinowałam samodzielnie nawet taką lampkę na kabelku. Aranżację tego stołowego moodboardu można zmieniać dzięki niezawodnej taśmie izolacyjnej, którą zużywam w domu na potęgę- jest tania, nie zostawia śladów i można ją łatwo odklejać.

A oto i cały efekt mojego dnia bez Internetu:






 










Jak Wam się podoba taki pomysł? Myślę, że to proste, ale dość efektowne rozwiązanie, no i nie wymaga żadnego wiercenia w ścianach, wbijania gwoździ. Tablicę można też zawsze szybko przestawić w inne miejsce.

Buziaki, miłego dnia!

2 komentarze:

  1. Pomysł bardzo fajny, mogłabyś tam wieszać jeszcze np ulubione cytaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) No właśnie na cytaty mam wymalowaną ścianę tablicówką :-D
      Pisałam o niej tutaj: http://stylerecital.blogspot.com/2015/05/all-these-quotes.html.
      Uściski!

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com