Quick vintage shopping.


Ostatnimi czasy rzadko chodziłam na zakupy, bo wiele rzeczy albo po prostu znajdowałam, albo przerabiałam własne, albo z kolei ktoś coś oddawał i zgarniał to mój mąż, jeżdżąc po całym Trójmieście :-D

Kilka dni temu jednak udało mi się nabyć kilka fajnych rzeczy w prawdziwym stylu vintage! Uwielbiam takie spontaniczne, niedrogie, za to owocne zakupy. 

Nie obłowiłam się jakoś super extra, ale te kilka rzeczy już wprawiło mnie w super humor (wiadomo ;-))
Co złowiłam? Jeansy boyfriendy Calvin Klein, krótki, bawełniany top w łososiowym kolorze, stary słoik z korkową nakrętką, ale najpiękniejsze są te talerze <3 Polska porcelana, pięć sztuk, a nadruk tak mi się jakoś z płytami Lany Del Rey skojarzył nie wiem czemu, że zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Wszystko, co na nich położę od razu wygląda jakoś apetyczniej.



Miłego dnia wszystkim!

4 komentarze