Sprzyjająca aura.


Już dawno nie widziałam w Trójmieście takiego poniedziałku. Od dziesiątej rano pali się lampka, ja chodzę w jesiennym swetrze i zamknięte mam wszystkie okna. 

Patrzę na termometr i nie wierzę: 12 stopni, ciemno i leje. Wow, jeszcze niedawno była inna konfiguracja cyfr i to z trójką na początku. Jedni by powiedzieli, że jesienna aura sprzyja depresji, senności i rozdrażnieniu. Brak słońca, coraz dłuższe wieczory, no nie chcę się nic. We wrześniu wyprawia się dzieciaki do szkół, kończą się urlopy, jednym słowem: koniec dobrego. Powiem Wam, że ja mam właśnie dokładnie na odwrót. 

Te przenikliwe zimno, ciemność wszechobecna i zmiana garderoby na wełniaki powodują u mnie przebieranie nogami z radości. W końcu, w końcu koniec lata. W końcu jakaś sprzyjająca dla mnie aura. Kiedy na dworzu mokro, wszyscy w pracy i szkole, a osiedle w taki dzień, jak dziś, jest zupełnie puste, ja się dopiero budzę z tego dusznego, wakacyjnego letargu. 
Dowód? Miniony weekend, podczas którego wymyśliłam nową wersję stolika i dekoracji na nim, prostej lampki w stylu boho oraz stolika ze starych numerów gazet. 
Dużo można zdziałać z tego, co się ma w domu- ja w przypadku tych trzech prostych diy nie kupiłam zupełnie nic nowego.

Bile, które mój mąż kiedyś znalazł na warmińskiej wsi, są tak piękne i mają tak wspaniałe kolory, że postanowiłam zrobić z nich dekorację na stoliku z militarnej skrzyni i płyty osb. No i ta trzynastka na jednej z nich- mieszkam pod tym numerem, a trójka to moja ulubiona cyfra.








Lampka to sama prościzna- nie miałam co zrobić ze zwitkiem lampek ze świąt, włożyłam je więc do szklanego pojemnika. Efekt wieczorem jest świetny. W taki dzień, jak dziś, zapalam je już rano i robi się w domu tak przytulnie.










Jeśli denerwuje Was stos starych gazet, polecam zrobić z nich mini stolik- wystarczy kawałek deski albo stara półka, cztery małe kółeczka i pasek, który przekładamy pod deską i spinamy nim gazety. Kółka zablokowałam, dzięki czemu stolik stoi w jednym miejscu. 





Jak Wam się podobają moje weekendowe wariacje? 

Miłego dnia!

4 komentarze

  1. Deska na kółkach na czasopisma to świetny pomysł. Uwielbiam Twoje pomysłowe mieszkanie, a naj, naj najbardziej ławeczkę i zmieniające się na niej przedmioty. Widzę małego lokatora, śliczny piesek, ja "psiara" generalnie jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja też jestem straszną 'psiarą' :-)))) A ten mały czort to Frania- hawańczyk, ale ze schroniska. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Zgapiam pomysł z lampkami :)

    OdpowiedzUsuń