Bab(sk)ie lato.


Piękną mamy polską, złotą jesień. Słońce już nie tak ostre, ale właśnie takie przyjemne, relaksujące. Jeszcze spokojnie można wylegiwać się w nim na balkonie.

Zastanawiałam się dziś rano, ile jeszcze właśnie pocieszę się tym moim balkonem, by zamknąć drzwi na kilka zimnych miesięcy. Szkoda mi moich wygodnych, francuskich leżaczków chować do czeluści piwnicy, więc stwierdziłam, że jeden pozostanie 'na salonach'. 

palmowym poście wspominałam, że mam taki pusty kąt pod grzejnikiem, który chciałabym zaadaptować na jakiś fotel. Na szczęście style industrialny i vintage charakteryzują się tym, że nie trzeba trzymać się sztywno żadnych zasad dotyczących urządzania wnętrz, pozwolić sobie można na dowolne szaleństwa i do tego celu wykorzystywać różne, nawet te najtańsze rozwiązania. I za to właśnie najbardziej je kocham!

Drewniany leżak w 'jesiennej stylizacji', idealny na babie lato. Do tego super wygodny- zamykam oczy i czuję się jak na wakacjach. 
A że za głową mam grzejnik, to i temperaturę można do tych wizji dostosować :-)
Myślę sobie, że wygląda całkiem dobrze- przede wszystkim lżej, niż tradycyjny fotel. No i mam dwie pieczenie na jednym ogniu- nie tylko nie muszę chować ulubionego leżaka do piwnicy, ale też kupować nowego fotela :-) 






















Miłego dnia!

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjęcia oraz fajny pomysł z tym leżakiem!!!! Wszystko mi się podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobre rozwiązanie, popieram. Wylegiwać się na leżaku okrągły rok, cudna perspektywa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow świetny pomysł z tym stoliczkiem w formie starej skrzyni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com