Stacja inspiracja.


Pamiętam, jak byłam mała, to robiłam takie malusie łódeczki z łupiny, plasteliny i liścia i puszczałam je po najbrudniejszych kałużach pod blokiem, dmuchając w nie i przy okazji rozbryzgując całe to błoto na siebie. 
To wczoraj właśnie poczułam się jak taka mini łódeczka, w którą ktoś dmuchnął i dostała wiatru w swój liściowy żagielek.

Bo wiecie, jak to jest, jak się robi coś swojego, w co wkłada się nie tylko cały swój czas wolny, ale i całe serce, głowę i wszystkie myśli, to cieszy jak cholera, jak to się komuś spodoba. To jakby się swoje małe dziecko wypuściło w świat i ktoś Ci powie, jakie masz super dziecko. Przepełnia Cię wtedy duma. 

Dobra, emocje jednak odsuwam dziś na bok, na fejm przyjdzie jeszcze czas, na użeranie się z hejtem na pudelku i na te grube bańki na koncie też (ale suchar). 
Działać trzeba dalej, dlatego dziś kolejny post, trochę znowuż z czasopismami, ale zrobiłam na nie nowe miejsce w domu. 

Ten limonkowy retro- barek z pleksi w kropki wyczaiłam już bardzo dawno na allegro i od tego czasu zjeździł już chyba wszystkie kąty w tym domu, ale w tej konfiguracji jeszcze nie występował. Głównie dlatego, że zawsze stał złożony i wykorzystywałam tylko jego 'połówkę'. Tym razem postanowiłam pokazać go w całej krasie i ten peerelowski potencjał przekuć w okazały gazetnik, a właściwie w całą stację gazetową, którą pieszczotliwie nazwałam 'stacja- inspiracja'.

O tym, jakie gazety lubię czytać i dlaczego pisałam w moim subiektywnym przeglądzie prasy, więc nie będę się już powtarzać. Z prasy drukowanej nie zrezygnuję, wciąż jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji, nie chcę też się wiecznie wlepiać w telefon przed snem, a miło jest dla odmiany pomacać dobry papier, a nie tylko suwak od insta. 

Prócz trzech ulubionych tytułów polskich, jestem niezmiennie zakochana w Milku (poluję na jakiś nowy numer), a ponadto czaję się też na pierwsze spotkanie z magazynem Frankie

'Stacja' uwiła sobie gniazdo pod daktylem (właśnie idę go zraszać w wannie- i tak trzy razy dziennie!) 
i chyba prezentuje się całkiem uroczo :-)





















Miłego piątku!

4 komentarze:

  1. Fajnie - niebanalnie i kolorowo! Pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na barek. Jestem zauroczona:)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com