Recyklingowy szał- tapeta z przepisów.


Ponowne wykorzystywanie odpadków i wszelkiego rodzaju śmieci stało się już moim hobby. 
Właściwie to we wszystkim widzę coś użytkowego, a im dalej brnę w las, tym gorzej.

Ostatnimi czasy zabrałam się za kuchenne zmiany, bo przed pięcioma laty nie byłam chyba sobą decydując się na niektóre rozwiązania. Plusem jednak posiadania własnego M jest fakt, że kiedy tylko mi się zachce, mogę wszystko obrócić w pył i urządzić ponownie. 

Jak ten zakątek mniej więcej prezentował się wcześniej możecie zobaczyć TUTAJ. 
Zdecydowaliśmy się na przeniesienie zlewu pod ścianę, a zamiast szafki pod oknem jest przestrzeń na krzesło. Sklejkowy bar powstał z obicia starej komody sklejką z odzysku. Pudełko na różności, to stare radio Unitra :-) Ponieważ nie dało się go uratować, pozbawione wnętrzności służy mi teraz za skrzynkę na pierdółki. 

Do ręcznie wykonywanych tapet mam słabość od lat- tak więc ścianę wokół okna zdobi teraz chyba tysiąc zdjęć przepisów Sophie Dahl. 

Inne moje recyklingowe pomysły, które zobaczycie na zdjęciach poniżej: 

-> półka nad barkiem ze starego wieszaka Ikea, który zgarnęłam z olx za darmo;
-> dozownik do mydła powstał dzięki wykorzystaniu butelki po syropie Nicolasa Vahe;
-> stara, metalowa skrzynka narzędziowa z targu staroci to teraz najlepszy chlebak ever!

Duża donica to również łup z targu; skórzany, perkusyjny stołek mój mąż znalazł na wsi. 
Stół do jadalni zrobiłam ze starych drzwi, które oparte są na koziołkach z Ikei. 

Do barku mam jeszcze w planach jeden industrialny stołek, a do jadalni szkolne krzesło, które próbuję usilnie upolować :-) 

Druga strona kuchni, a dokładnie ściana nad blatem również przejdzie małą metamorfozę, dlatego dziś jej nie ujęłam. Póki co nie mam na nią pomysłu, ale wiem, że chyba musi być dość jednolita :-P

Viva recycle!
 


































Miłego weekendu!

10 komentarze

  1. Jak dla mnie cudnie! Masz bardzo oryginalne mieszkanie i niebanalny gust :-))))
    pozdrawiam, Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta wyspa jest super!!!! Masz fajne pomysły i jestem Twoim stałym czytelnikiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi miło Stały Czytelniku, kimkolwiek jesteś :-))))

      Usuń
  3. Chętnie obejrzałabym wyspę i z drugiej strony. Co kryje wewnątrz? Ściana wygląda bardzo niesamowicie. Obawiam się, że blat ze sklejki nie będzie zbyt odporny, ale co tam z pewnością coś wymyślisz. I jeszcze jedno, jak smakuje obiadek, konsumowany na odlotowym stole z drzwi? Zazdroszczę Ci Paulinko swobody i wolności w urządzaniu mieszkania. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wyspa" od strony kuchni to zwykła komoda z szufladami, w miętowym kolorze, ale wymaga jeszcze zmiany uchwytów. To prawda, blat ze sklejki jest dość delikatny i raczej się nie nadaje do takich typowych 'prac kuchennych' typu przygotowywanie mięsa itp., ale od tego są jeszcze blaty z tyłu. Dzięki za miłe słowa- ścianka fajnie się prezentuje, jest kolorowa, a na stole z drzwi konsumuje się bardzo dobrze! :-)
      Hehe, tu nie ma co zazdrościć- każdy przecież może sobie szaleć w domu do woli :-P Pozdrowienia!

      Usuń
    2. To nie takie oczywiste. Muszę liczyć się z moim ślubnym, który nie zawsze jest zachwycony moimi pomysłami i nie bardzo lubi szybkie zmiany. Właśnie szykuję się na spór o stary fotel, który przygarnęłam. Okopię się i nie ustąpię:)

      Usuń
    3. Nie ustępuj tylko walcz :-P Mój- jak Ty to mówisz- 'ślubny' to już dawno odpuścił, za ciężkie działa wytaczam :-D

      Usuń
  4. no to teraz tak, wchodzę do Ciebie z koszykiem i zbieram fanty, już tam widzę co bym zajumała pod siebie <3

    OdpowiedzUsuń