Mantra codzienna- girlanda z pozytywnymi hasłami.


Jesteś tym co jesz, ale też jesteś tym, co myślisz- to moje złote zasady, którymi staram się kierować każdego dnia.

Dzisiejszy post to takie małe, sypialniane diy, ale ten niewielki projekt ma też nieco głębsze znaczenie. 
Może nie jest to jakiś designerski dodatek do domu, ale też nie musi nim być- tutaj chodzi o coś znacznie ważniejszego. 

Mój charakter przez wiele lat nie pozwalał mi się cieszyć małymi rzeczami. Ciągła gonitwa za czymś, zamartwianie się czymkolwiek, dużo złości, niepotrzebnych oczekiwań. Skłonności do przesadnej nostalgii, depresyjnych nastrojów, tkwienia w przeszłości, za dużo obaw o jutro- oto cała ja. Kiedyś. 
Dzisiaj moje nastawienie do życia jest zupełnie inne. 

Wszystko dzięki zmianie sposobu myślenia, który wbiłam do swojej mózgownicy podczas medytacji. 
Może medytacja to za dużo powiedziane- to po prostu poranne kilkanaście minut na głęboki oddech. 
Po tym wyciszeniu przychodzi czas na moją mantrę, którą powtarzam sobie każdego dnia.
Każdego, bez wyjątku, bo praca nad swoim charakterem to praca trudna, żmudna, do końca życia. 

Moja mantra to osiemnaście zdań. Prostych, ktoś by powiedział osiemnaście 'oczywistych oczywistości'. 
Oklepane i głupie może, ale z pewnością tylko dla tych, którzy nigdy głębiej się nad nimi nie zastanowili. 
Ale ja się nad nimi pochyliłam, przemyślałam i...wprowadziłam w życie. 
To zdania buddyjskich mnichów, które pochodzą z różnych źródeł, a które skleciłam razem niczym w małą modlitwę. 

Moje osiemnaście zdań jest po angielsku- dlaczego? Lubię je czytać w ten sposób, bo nie są tak dosłowne, gdyby przetłumaczyć je na polski. Dzięki temu, że są w innym języku, pozostawiają pewien margines interpretacji, luzu, swobodnego ich odczytania. 
Ostatnio mantra została przeze mnie zapisana na osiemnastu małych, różowych karteczkach i zawisła w formie girlandy nad łóżkiem. Użyłam do tego celu niedziałających już lampek ogrodowych. 

Teraz nie muszę już wyciągać za każdym razem notesu, tylko tuż po przebudzeniu, po kilku minutach ćwiczeń oddechowych, siadam przed tą ścianą i w myślach, przez jakieś dziesięć minut, wertuję te buddyjskie zdania utrwalając je sobie w głowie. 











OSIEMNAŚCIE BUDDYJSKICH ZDAŃ DO ZAPAMIĘTANIA (albo zapisania):

1. I breathe deeply. I go slowly. (Oddycham głęboko, nie spieszę się).
2. I am thankful for everything I have. (Jestem wdzięczna za wszystko, co mam).
3. Today I choose happiness. (Spośród całej gamy dostępnych mi uczuć, wybieram poczucie szczęścia).
4. Just to be alive is a grand thing. (Fakt, że dane mi jest żyć, już jest czymś wspaniałym). 
5. Everything I'm searching for is inside of me. (Wszystko, czego szukam, mam w sobie).
6. I will be so grateful for this day. (Będę wdzięczna za dzisiejszy dzień).
7. Focus on how You want to feel. (Skupiam się na tym, jak chciałabym się czuć).
8. Things that make me different are the things that make me. (Wszystko, co mnie wyróżnia, to wszystko, co właśnie tworzy całą mnie).
9. Be stronger than Your excuses. (Jestem silniejsza, niż moje wymówki).
10. I am fearless. (Niczego się nie boję).
11. Life is so short. Let's do this. (Życie jest tak krótkie, zrób to).
12. I honor my spirit. I trust my vibes. (Szanuję moją duszę, ufam mojej wewnętrznej energii).
13. I will make someone's day good. (Sprawię, że dzisiejszy dzień chociaż dla jednej osoby będzie lepszy).
14. I am enough. (Jestem wszystkim, czego mi potrzeba).
15. Accept what is instead of resenting what isn't. (Akceptuję co mam, zamiast oburzać się, czego nie mam).
16. May I be happy. May I be healthy. May I be creative. (Niech będę szczęśliwa, niech będę zdrowa, niech będę twórcza).
17. It is enough to do my best. (Wystarczy, że będę robić wszystko, co w mojej mocy).
18. Breathe in joy. Breathe in peace. (Oddycham w radości, oddycham w spokoju).





















Możecie mnie uznać za nawiedzoną wariatkę, co mi tam :-D 
Ale dzielę się z Wami tym- może okaże się to dla kogoś pomocne, jak okazało się dla mnie. 
Zapewniam Was, że medytacja plus codzienne powtarzanie sobie takiej mantry może naprawdę odmienić sposób myślenia, a nawet i całe życie. Tylko trzeba wbić to sobie naprawdę do głowy i nie oszukiwać się, tylko rzeczywiście stosować. Nie brechtać się z tego i nie drwić- uwierzyć, zapamiętać i wdrożyć. 
Poświęcić tych kilka minut dla naszej duszy, psychicznego zdrowia.

W dzisiejszych czasach trudno o wewnętrzny spokój. W momencie, gdy targają Wami złość, żal, smutek czy po prostu dzień jest zły, miejcie przy sobie te dziękczynne zdania. 
Gdy mój nastrój w ciągu dnia pogarsza się, powtarzam sobie też jeszcze jedno, buddyjskie zdanie:
'My mind is quiet, my heart is strong' (Spokojny umysł, mocne serce).
Gwarantuję Wam, że poczujecie się silniejsi, a kłopoty, z którymi przychodzi Wam zmagać się, zmniejszą swe rozmiary.

Miłego dnia!

8 komentarzy:

  1. Ale fajny post! Niektóre zdania z Twojej mantry są świetne- na pewno skorzystam :-))))) fajna sypilania, bardzo w Twoim stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się! Pozdrowienia :-)))

      Usuń
  2. Ale super jest ten stół Twoj :-) podoba mi sie pomysł- coś innego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Tobie chyba już wiem, co zrobię ze starą walizką znalezioną na strychu :) też otaczam się karteczkami. Chyba najbardziej oryginalna sypialnia, jaką widziałam ! :). Masz mega gust. Joanna

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne sentencje - spisuję. Nie zadecydowałam jeszcze czy przepiszę je na kompie czy sama napiszę :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com