I gra muzyka.


Pierwszy listopadowy post będzie muzyczny, bo też i takie mam nowe/stare zdobycze :-) Jak tak patrzę po swoim mieszkaniu, to uśmiecham się pod nosem na ich widok:-) Kurde no! Tego to chyba nikt w domu nie ma :-P

Tadaaam- perkusyjne bębny! Bynajmniej nie do grania, choć posiadam też i pedał, i stojak, i nawet dwa talerze :-D Może jakiś znawca złożyłby z tego piękne gary i nawet wydobył z nich dźwięk, mimo, że już swoje lata mają- to oryginalny sprzęt muzyczny z lat pięćdziesiątych, polskiej produkcji w dodatku. 

Rodzina mojego męża posiada stary dom na Warmii, który co jakiś czas plądrujemy. Nie tyle, żeby konkretnie coś znaleźć, co bardziej ocalić to przed zniszczeniem czy rozgrabieniem. Moje dwa metalowe stołki i ten perkusyjny 'krzywiak' również pochodzą stamtąd. No i właśnie podczas ostatniego pobytu mój mąż odnalazł całą tą perkusję (jeszcze retro lampę, którą przerobię). Bębny zachowane w naprawdę dobrym stanie, problemem było raczej ich przeznaczenie- no, bo jak upcyklingować perkusję? Przekopałam całą sieć i w sumie nie zrobiłam z nimi nic, poza tym, że po prostu je postawiłam w ramach nowej, stolikowej ekspresji- trzy małe tworzą piramidkę przy stole, zaś ten największy podstawę stołu przy sofie. Czerwień gra cudnie z drewnem, a te metalowe okucia wokół są niewątpliwie industrialne. 

Moje ulubione połączenie kolorów to niezmiennie od lat czerwony z różowym- uwielbiam! Złożyło się tak, że i mam kilka elementów w słodkim różu, a teraz ta ognista czerwień bębnów, która dla moich oczu, a wbrew powszechnym opiniom o łączeniu barw, komponuje się idealnie. 

Ocalanie takich rzeczy od zniszczenia to jest to, co naprawdę daje mi ogromną radość. 
Takie cuda mają w sobie tak niezwykłą moc, jakąś taką prawdę, historię, jakość nieporównywalną z niczym. Są jak starzy raperzy sprzed lat versus ci dzisiejsi, którzy obczyszczeni i wygładzeni z wszelkich wdechów w najlepszych studiach, pozbawieni są tym samym autentyczności i stają się plastikowi, sztuczni, idealnie technicznie śpiewając o biedzie z Bronxu. 





















I jak Wam się podoba mój muzyczny sprzęt?

Miłego poniedziałku!

16 komentarze

  1. Widzę zmiany, kwietnik i barek powędrowały w inne miejsce, przybyła szafeczka i drugi leżak. Dzieje się u Ciebie. Muzyczny stolik w dechę, duet idealny. Piramidka też fajna. Z pewnością jeszcze coś wymyślisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to chyba nie ma dnia, żrbym czegoś nie przestawiała :-D Ostatnio nie ruszam tylko położenia kanapy :-))))

      Usuń
  2. Ożesz ..... prawdziwe gary. Świetne. A stolik cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, prawdziwe prawdziwe :-P dzięki :-)

      Usuń
  3. Wszyztko ze sobą fajnie gra. A te bębny są super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciach tyle ciekawych rzeczy. Zwłaszcza stół z drzwi - ostatnio widziałam takie fajne drzwi i gdyby nie sukienka i rajstopy to bym chyba zamówiła taxówkę i zatargała do domu :) ława przy kanapie faktycznie bardzo oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze chciałam mieć stół z drzwi, jak tylko takie znalazłam (takie długie i wąskie, bo zwykle drzwi są dość szerokie), to od razu zrobiłam- tylko dwa kozły i voila! Dziękuję- to mój ostatni 'składak' :-D

      Usuń
    2. Ale fajnie jest coś zrobić samemu :) i do tego jak potem wszytsko razem gra i pasuje!

      Usuń
  5. mnie się marzy stół z beli kolejowych, ale ale aleee, może kiedyś :D
    No i co racja, to racja....stare rzeczy mają duszę, są jakieś, odarte z lakieru i bylejakości :)
    włąśnie dotargałam do domu stare krzesło, niby było malowane na biało, ale jest troche obite...i takim je zostawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fantazję- z beli? Kurde, jak to wygląda? :-P
      Dobrze, dobrze- zostaw, jak jest :-)))

      Usuń
  6. Bardzo takie wnętrze dające kopa i energii, to lubię :). Wszystkie rzeczy że tak się wyrażę- z jajem :D. W sensie fajnie ze sobą współgrają i nadają pomieszczeniom niezwykłego klimatu. Kolory, kolory <3. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) Ja też tak lubię- po swojemu, trochę inaczej ;-) pozdrawiam

      Usuń
  7. No wyszło super nie spodziewałam się,że z perkusji można zrobić fajny stolik.Rzecz niepowtarzalna!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ja to od razu widziałam w niej stoliki :-)))) Buziaki

      Usuń