W swojej strefie.


Dzisiaj wnętrze, które zachwyciło mnie już jakiś czas temu, ale zupełnie wypadło mi z głowy. Później znowu natknęłam się na nie w sieci i przypomniało mi się, że przecież miałam Wam je pokazać.

Może nie odpowiada jakoś w stu procentach mojemu gustowi, ale wiele jest tu fantastycznych elementów, które chętnie podkradłabym do siebie. To trochę mieszanka kilku stylów- nieco duńskich akcentów, skandynawskich, nowoczesnych, a nawet boho i industrialnych. Całość jest bardzo lekka, delikatna, jak dla mnie za dużo tu pasteli, za którymi po prostu nie przepadam, ale dobrze, że zostały przełamane czymś 'z pazurem'. Strasznie za to podoba mi się jadalnia, bo są moje ukochane Tolixy :-)

Co jest fajne w tym wnętrzu, to świetne rozplanowanie przestrzeni. Chciałabym mieszkać w dużym, jednopokojowym mieszkaniu, pozbawionym ścian i ścianek (no, może prócz tych od wc :-P). Uwielbiam takie otwarte plany. Dziś już jesteśmy przyzwyczajeni do otwartej kuchni- ja nie wyobrażam sobie innego układu, jak tylko właśnie kuchnia połączona z salonem. Najlepiej chciałabym też mieć zupełnie otwartą sypialnię i brak przedpokoju, bo jest mi zbędny. Takie otwarte 60- 70 m2 to by było coś! 

Urządzanie takiej ogromnej powierzchni to jednocześnie nie lada wyzwanie- gdy ot tak wrzucimy w nią wszystkie meble, powstanie wrażenie graciarni albo magazynu, a nie mieszkania. Żeby to fajnie i przytulnie wyglądało (jak w dzisiejszym wnętrzu), trzeba wizualnie podzielić przestrzeń na niewielkie strefy i wyraźnie je zaznaczyć. Każdą taką strefę traktować jak mini osobny pokój, tylko w tym przypadku naszymi ''ściankami' są meble: regały, sofy, stoły czy komody, a także duże rośliny. Do tego niezbędne są odpowiednie tekstylia i dodatki- najlepiej sprawdzają się tu duże dywany, które od razu wyznaczają nam nową strefę.

Spójrzcie, jak fajnie wygląda to tutaj- na otwartym planie mamy strefę wypoczynkową, biuro i jadalnię. Choć nie są od siebie niczym oddzielone, to i tak wyraźnie widać, który kącik do czego służy, nie ma wrażenia bałaganu, lecz jest całkiem smaczna i przemyślana harmonia.










Fot.: Micasa

Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. Wiem, że nie do końca odpowiada Twojemu stylowi, za to z moim jest kompatybilne w 100-procentach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super :-) Ja bym pozmieniała po swojemu, ale wiele rzeczy też mi się tu bardzo podoba :-)

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com