Proste przechowywanie.


Miłośnicy stylu vintage, do których bez dwóch zdań się zaliczam, są moim zdaniem uprzywilejowani w wielu tematach dotyczących urządzania wnętrz. Bo my, śmieciowi wariaci, dobrze wiemy, że słusznie spożytkować w domu można dosłownie wszystko. 

Nie musimy poszukiwać drogich i ekskluzywnych opakowań, nie wszystko musi być być idealnie pod kolor. Lubujemy się w rozwiązaniach prostych, pomysłowych, w wielu przypadkach wykonanych samodzielnie. Estetykę naszą rozumieją tylko podobni do nas- dla chłodnych minimalistów wciąż stanowimy dziwną, chaotyczną otchłań, do której pewnie nie chcieliby trafić :-D

W kuchni mojej dzieje się. Zamykamy ten paskudny schowek (pisałam o nim TUTAJ), w związku z czym lodówka wróciła do aneksu, a komoda do przedpokoju. Schowek od strony kuchni stanie się małą wnęką na spiżarkę, zaś od strony przedpokoju- niewielkim pomieszczeniem gospodarczym. Liczę na to, że zamiast naszej mikrej chłodziarki stanie w tym miejscu Smeg (tak, w tym temacie nie jestem odosobniona). 

Jak widzicie, przechowywanie w kuchni może odbywać się na wiele sposobów. Jako skończona fanatyczka industrialu wielbię wszelkie kosze, koszyki i skrzynki, zaś jako amatorka upcyklingu lubię wykorzystywać typowe przedmioty do innych celów, jak choćby zwykły kubek na kuchenne przybory, a koszyk na przyprawy. Skrzynka po radiu Unitra dźwiga stare menażki, a metalowy wieszak dzierży na ścianie szczoteczkę do zmywania. Regał piwniczny stał się kuchennym barkiem, ikeowski wieszak- półką na puszki z herbatą, zaś czarny stolik kawowy podpiera naszą tymczasową lodówkę. Lubię trzymać kwiatki w szklance, a ścierki w drewnianej skrzyni po owocach. 

Jeśli narzekacie na brak funduszy, uruchomcie Wasze pokłady fantazji- kuchnia w stylu vintage rządzi się swoimi prawami, które są o wiele bardziej elastyczne, niźli w innych stylach. Ja nawet tapetę zrobiłam sobie sama, bo czemuż by nie. Nie ma żadnych ograniczeń w doborze przedmiotów, byleby były autentyczne, a nie stylizowane. Wtedy każda, nawet najmniejsza kuchnia będzie superoryginalna. 































Miłego weekendu! 

14 komentarzy:

  1. Koszyk na parapecie skradł moje serce :) jest najfajniejszy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go! A znalazłam go... na trawniku w Sopocie :-D

      Usuń
  2. To maciupcie coś między oknami to jest wasza lodówka? Wam się tam w ogóle coś mieści? Matko, ja myślałam, że ja mam małą... A ja też mam regał piwniczny w kuchni, doskonale się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieści, mieści ;-) Oboje z mężem jesteśmy alergikami pokarmowymi- nie jemy np. w ogóle nabiału. Nie lubię też gotowych wędlin itp. Staramy się robić małe, ale częste zakupy i jeść na bieżąco mniejsze porcje, ale jak najbardziej świeże, żeby nie marnować jedzenia. Jeśli kupuję np. rybę, to staram się ją zjeść tego samego dnia, tak samo owoce, warzywa. Lubię też kupować i jeść to, na co akurat mam ochotę, a nie to, czym obładowana jest lodówka. Wychodzi na to, że w lodówce trzymamy więc tylko musztardę i powidła :-D Ale fakt, że chcę wymienić na jakąś z większym zamrażalnikiem :-)

      Usuń
    2. No tak, alergia na nabiał faktycznie ogranicza rzeczy przechowywane w lodówce, my mamy zawsze pełno serów :)

      Usuń
    3. Dokładnie! Jak pozbyłam się nabiału, to nagle zniknęło z lodówki jakieś 75% zawartości ;-)

      Usuń
  3. koszyk jest super! wszelkie puszki, puszeczki, słoiki, słoiczki bardzo ułatwiają życie, i upiękniają nam przestrzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego koszyka wszystko się zaczęło, cała zbieracza mania :-)

      Usuń
  4. Hejka, cudny blog! Zapraszam do mnie, tworzę listę TOP blogów wnętrzarskich, Twój blog doskonale się nadaje!

    Ania;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki, ale na liście Dekordii już jestem- bannerek na samym dole ;-)

      Usuń
  5. matkoo, ja chcę ten koszyk!!!!!!!!!!!!! maaatko, jak Ci się znudzi, to ja ja jaaaa <3 no i wiesz....że lubię całą resztę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Noł łej- koszyk z trawnika to znak tylko dla mnie :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszyk jest cudny to prawda :) możecie takiego poszukać może nie na trawniku (bo nie każdy ma takie szczęście, chociaż ja na trawniku w Sopocie też znalazłam ciekawe okazy :) ), ale chociażby na allegro to jest kosz z zamrażarki.
    Patrycja P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie kilka osób mi tu pisało, że to jest koszyk od zamrażalnika :-D Ja szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym, bo widziałam zawsze tylko takie plastikowe szuflady, to może od jakiegoś starszego typu. Mój koszyk był przywiązany do starego, rozwalonego wózka (takiego, jakie czasem babcie wożą na rynek, na kółkach :-P). Odwiązałam go tylko i szybko zagarnęłam :-)))

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com