Koniec laby i nadchodzący nowy rok.


Nie mogę uwierzyć, że za trzy dni koniec roku 2015. Mam wrażenie, jakby dopiero niedawno był zeszłoroczny Sylwester, a tu w czwartek znowu kolejny. Dzisiaj tak naprawdę zakończyła się u nas poświąteczna laba, mąż na robocie, czas ruszyć do swoich obowiązków, ale moje lenistwo osiągnęło level master. Robicie może listy i postanowienia noworoczne? Ja jak dotychczas nie robiłam ich wcale, ale myślę sobie, że w tym roku może spróbuję? Po porannym sprzątaniu po mega dłuuuugim weekendzie (no dobra, przestawiłam w międzyczasie co nieco :-P), myślę sobie, że może czas coś zmienić. Tak, zdecydowanie potrzebuję jakiejś odmiany. Kłębi mi się w głowie milion planów i pomysłów, czas więc chyba ruszyć na poszukiwania nowych plannerów i kalendarzy na Nowy Rok, który przecież zawita już niebawem. Już za moment będziemy się całować z kieliszkiem szampana w ręku, pełni nadziei i energii na nadchodzące nowe miesiące. Można zacząć z czystą kartą, zrobić coś zupełnie świeżego, zrealizować może coś, co się odkładało zbyt długo na później. Jaki był Wasz 2015 rok? Spokojny? Burzliwy? Tym, co mieli spokój, pewnie marzy się jakaś odmiana, no i na odwrót. Mój był taki pół na pół, więc sama nie wiem, co tu planować. Zamierzam jednak spisać sobie co nieco, żeby po prostu pamiętać, co najbardziej mi się dzisiaj marzy.


CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Mój rok był niezwykle burzliwy i chyba był najgorszym rokiem mojego życia ale już wiem, ze co mnie nie zabije to wzmocni :) Szczęśliwego Nowego ROku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też trochę burzliwy, a trochę fajny i tak na zmianę:-P Tobie również Szczęśliwego! I spokojnego :-)))

      Usuń
  2. Mój rok był wyjątkowy, zaczęłam blogować, przeczytałam już 60 książkek, jest cudownie, oby przyszły taki też był...

    OdpowiedzUsuń

Instagram