Weryfikacja przestrzeni i dekoracje vintage.


Uwielbiam siedzieć przy moim nowym stole! Postawiłam go inaczej, prostopadle do mebli kuchennych i rozłożyłam oba boczne skrzydła- teraz z każdej strony wygodnie się przy nim siedzi.

I tak sobie przy okazji pomyślałam, na kij mi tyle stołów? Chętniej i częściej będę siedzieć przy nowym stole, gdy zlikwiduję bardzo rzadko używane biurko- nadmiar stolików na tej niewielkiej przestrzeni był nazbyt przytłaczający. Zamiast biurka stoi dobrze znany regał z piwnicy- od razu zrobiło się luźniej. Dzisiaj przyszła też paczka, więc w sobotę wielkie malowanie ściany w kuchni! NARESZCIE przestanie straszyć (chwilowo była obdartym tynkiem z resztkami tapety). Chyba już nie będę naklejała żadnych tapet. Za to po prawej stronie na zdjęciu u góry widzicie przymocowany do ściany....mój poprzedni stolik kawowy :-D Pełni teraz funkcję półki na płyty. A obok płyt moja wczorajsza zdobycz- banner ewakuacyjny, który można od środka podświetlić. 



Prawdziwa martwa natura! Jeśli kochacie styl vintage pamiętajcie, że dekoracje mogą być dosłownie ze wszystkiego, ale unikałabym dodatków stylizowanych na te a'la vintage- pełno teraz tego w sklepach, niestety nie zawsze dobrze są wykonane, czasem to prawdziwa tandeta za niemałe pieniądze. Lepiej poszukiwać przedmiotów oryginalnych, grzebać na aukcjach i targach staroci, żeby złapać perełki sprzed lat. Można także wykorzystywać w celach ozdobnych rzeczy zupełnie do tego nie przeznaczone, jak mój znak ewakuacji- upcykling jest teraz bardzo popularny, a do tego tani i oryginalny.


Moją sprawdzoną metodą jest też bieżąca weryfikacja przestrzeni- jeśli czegoś nie używamy od lat, to dlaczego zabierać ma nam to powietrze i miejsce? Lepiej wówczas poświęcić chwilę na reorganizację, co może okazać się strzałem w dziesiątkę- zyskamy miejsce, a może i pieniądze? (np. ze sprzedaży nieużywanego mebla). Ja jestem zawsze za sprzedażą, no chyba, że jest to totalny unikat, to wtedy warto przechować. Ale ogólnie to nie warto za bardzo przywiązywać się do przedmiotów- zawsze można zastąpić je innymi :-) 





6 komentarzy:

  1. Ciekawe pomysły. Podoba mi się szczególnie połączenie kolorystyczne.
    Niby wszystko jest w innym kolorze, ale nie jest to wnętrze, które mogłoby przytłaczać domowników.
    Jak dla mnie na plus.
    No i ten klimat vintage :) Też wraz z nowym rokiem postanowiłam wdrożyć pewne zmiany u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :-) Cieszę się, że dostrzegasz klimat vintage, który cały czas staram się uzyskać jak najlepiej, chociaż ciągle są jeszcze jakieś elementy do zmiany, wiadomo :-)
      Powodzenia w zmianach u Ciebie!

      Usuń
  2. Stół gra teraz pierwsze skrzypce :) Piękne, przemyślane wnętrze. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są Twoje wnętrza, dużo się w nich dzieje, ale nie ma przesady. Uwielbiam vintage! :-) I też jestem za tym, by puszczać wszystko w obieg, nie przywiązuję się zanadto do przedmiotów (tzn. lubię je bardzo, piękno zawsze cieszy moje oczy), ale lubię też zmianę - dość często sprzedaję jedne sprzęty, by wymienić je na drugie :-) A na Twoje mieszkanie wprost napatrzeć się nie mogę. Kącik z lustrem i stół - cudowne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aga za takie miłe słowa :-) Dobrze robisz, ja też sprzedaję, kupuję za to nowe, a recykling to przecież dobra rzecz przecież :-)))) Dzięki, lustro jedna babka oddawała za darmo (złamane na dole, dlatego), a stół to i moja nowa miłość :-)

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com