Drobne zmiany- czarna fuga i skrzynki.


Obudzić się z migreną- bezcenne. Nienawidzę takiej pogody- wichura, osiem stopni na plusie i deszcz to dla mnie mieszanka zabójcza. Wczorajszą sobotę spędziliśmy na niewielkich porządkach, gotowaniu i na kuchennych poprawkach.

Nie wiem, czy je aż tak widać na zdjęciach, ale na żywo jest spora różnica- otóż między płytki nanieśliśmy czarną fugę w mazaku, zaś po prawej, przy garderobie, ulokował się skrzynkowy regał. Kuchnia ciągle wymaga niewielkich poprawek, zamierzam zainwestować w większą lodówkę (o ile fundusze w tym miesiącu pozwolą), zegar lub ledową literę na ścianę, będę także robić to drugie krzesło (jednak!). Wydaje mi się, że ściana lepiej wygląda z tą czernią i biel płytek nie wali tak po oczach, a skrzynki to zawsze się przydają, kiedy nie ma się górnych szafek. Teraz kilka książek kucharskich będzie bardziej pod ręką :-) 







Jeszcze druga rzecz- chcę sprzedać jeden z moich dwóch industrialnych stołków- wrzuciłam już info na Instagram. Gdybyście byli zainteresowani piszcie na mój email: stylerecital@gmail.com. Może uda się go ulokować w fajnym domku! Niestety nie mam na niego już miejsca, a mam drugi bardzo podobny, więc może ktoś z Was się skusi- naprawdę unikatowy egzemplarz. Miłej niedzieli :-*

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Bardzo oryginalna kuchnia i pewne rozwiązania, piękne płytki, czy to mugat blanco?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) To 'tamoe bianco' Paradyż, odcień A1.

      Usuń
  2. Jak ja lubię, gdy Twoje wpisy są tak gęsto okraszone zdjęciami! Czarna fuga wymiata, a zieleń normalnie kładzie na łopatki. Intrygujący jest też ten czarny wazon :-) Cacy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wazon z targi staroci dorwałam, jakiś niemiecki chyba, za 4 dyszki :-)

      Usuń

Instagram