LIVING SPACE PART II- lwy salonowe.

Tak bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów! I tutaj, i na Instagramie- znaczy się, że metamorfoza kuchennej ściany się udała, z czego jestem bardzo, bardzo zadowolona!

Dzisiaj część druga naszej przestrzeni dziennej :-) Stół, który jeszcze kilka dni temu był stołem jadalnianym, dziś już pełni funkcję inną- stolika kawowego, ale też i mojego biurka, bo zdecydowałam się na likwidację home office. Wysokość jest idealna do tego, a i tak najczęściej pracuję z kanapy. Na szczęście moja retro 'ława' składa się, więc nie było najmniejszego problemu przesunąć ją w głąb salonu. 

Dla mnie sypialnia jako osobne pomieszczenie zupełnie mogłaby nie istnieć. Moim marzeniem jest mieszkanie na wielkiej, otwartej przestrzeni, w której łóżko do spania również się znajduje, oddzielone jedynie lekkim boho- parawanem. Najwięcej czasu spędzamy tutaj, w salono- kuchni: słuchamy muzyki, pracujemy, gotujemy, jemy, bawimy się z psem, gramy czy gadamy. Cieszę się chociaż, że nie mamy kuchni oddzielnej- to moim zdaniem rozwiązanie dobre do dużych powierzchni. W małych, blokowych mieszkankach, lepiej jest nie tworzyć kilku mini- kliteczek, tylko w miarę możliwości otwierać tą przestrzeń. 

Przestrzeń salonowa jest skończona, brakuje mi tylko zwoju lampek na drzwi (te oparte o ścianę), a na bębenki chcę postawić niewielką monsterę (są w Ikei!). Nasze drzwi balkonowe są podwójne i w dodatku bez listwy pośrodku- dzięki temu balkon stanowi naprawdę przedłużenie pokoju o całe 7m2. Słońce tutaj mamy do godziny 14, co też bardzo mi pasuje. Skórzane pufki to łup z OLX (po 10 zł sztuka), barek to znany model z PRL, kupiony na allegro, tak jak i ławka wojskowa. Leżak zdobyczny, lampa to projekt DIY. Mieszanka jest więc bardzo eklektyczna :-P Cieszę się, że coraz więcej u mnie oryginałów vintage, uwielbiam je!

Franiutka dzielnie mi dziś pozowała, niestety nie dała się usunąć na czas sesji do sypialni :-) Chyba wszystko przez to, że o drugiej w nocy zaczęła zwracać kłaczki, a takie akcje zawsze ją stresują i potem cały dzień nie może się ode mnie odkleić :-D No to jest sesja z Franią :-)








Jak Wam się podoba druga część mojego livingu? Do napisania w komentarzach! Pamiętajcie, że możecie mnie śledzić też na Instagramie, Facebooku czy Pinterest. A na koniec znów małe podsumowanie: 

14 komentarzy:

  1. Świetne mieszkanko. Zazdroszczę tych twoich łupów i znalezisk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie wesołe kolorowe wnętrza, zawsze mi się u Was podobało, ale czy ostanio nie przybyło zbyd duzo "ozdobnyc" przedmiotów, mam wrażenie że zrobiło się ciut za pełno. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Za pełno? Nieeeee, jest jeszcze miejsce na więcej! :-D

      Usuń
  3. Mieszkanko piękne ..... :) Widać olbrzymią kreatywność Gospodarzy, buziaki dla Psinki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. jedyne i niepowtarzalne jest twoje mieszkanie. mega mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziękuję, to mnie napędza do dalszej pracy :-)

      Usuń
  5. Oj, dzieje się! :-) Cudowne, świeże, odważne i inspirujące wnętrze! Powiem Ci, że masz do tego dryg, serio. Chyba muszę zrobić sobie jakiś dzień wolnego i uważnie prześledzić wszystkie starsze wpisy, jest co czytać i co oglądać :-) Abażur na wsporniku mój faworyt - skoro pozwoliłaś, zgapię! :-)) A barek na kółkach też mam - pokażę Ci dziś na IG :-) Brawa dla Ciebie i miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszka za takie komplementy, dryg do przestawiania mam od zawsze, chyba we krwi :-) Kiedyś kombinowałam też- zobaczysz w poprzednich postach ile już było ustawień w tym domu :-D Zgapiaj Kochana, po to udostępniam! A barek to masz na wypasie, kolejna rzecz u Ciebie, na której widok wołam 'zazdroooo'! :-****

      Usuń
  6. ja nie wiem jak Ty to zrobiłaś, robisz, że ja nigdzie indziej takiego M nie widzę. No nie wiem!
    Jest zupełnie inne, o czym wiesz, bo często Ci o tym pisałam, brawo Pela!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow...mieszkanie mnie urzekło. co za energia - mimo, że jest bardzo barwne jest też bardzo spójne.
    jestem pod ogromnym wrażeniem. normalnie myślałam, że mieszkanie z NY.
    super, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com