Trzy najgorętsze dodatki do wnętrz i przepis na własny dyfuzor zapachowy DIY.


Dzisiaj spieszę do Was z dwoma wnętrzarskimi tematami naraz, ale są one ze sobą mocno powiązane. Każdy dobrze wie, że za pomocą niewielkich dekoracji można zupełnie odmienić wnętrze- każda blogerka Wam to mówiła, mówi i będzie mówić nie raz :-)

Bo my, dziewczyny z Internetu, zajarane światem dekoracji i designem, nie zawsze możemy i mamy możliwości, żeby robić konkretne remanenty w swoich czterech kątach, by mieć co pokazywać, ale kochamy przecież coś robić, bo cieszy nas każda, nawet malutka zmiana. Wtedy z pomocą przychodzą nam dekoracje- szare eminencje naszych mieszkań, które robią całkiem dobrą robotę! Kochamy dodatki w postaci wazonów, koszyków i posterów, czy też niezawodne tekstylia- poszewki, dywaniki i pledy. Każda z tych rzeczy jest niczym świeża bryza wpuszczona do niewietrzonego nazbyt długo domu. 

W obecnych trendach w dekorowaniu wnętrz widać na prowadzeniu trzech mocnych, powiedziałabym dość eleganckich faworytów. Jeśli już wyczuwacie zapach wiosny i pragniecie nieco orzeźwić Wasze mieszkanka w nowym roku, warto postawić na któregoś z nich:

1. MARMUR- minimalistki wybierają biały z szarym rysunkiem, ja wolę ten w odcieniach butelkowej zieleni. Nieważne jednak, jaki wybierzecie- podstawki, kubeczki czy lampki z motywem marmuru są obecnie najmodniejszym dodatkiem, który zapewne jeszcze długo nie wyjdzie z mody. Marmur jest elegancki, świetnie koresponduje ze złotem i pastelami, ale fanki vintage' u też go pokochają :-)

2. TACE- ozdobne tace mają wzięcie już od jakiegoś czasu, dlatego sporo fajnych widziałam na przecenach- bierzcie koniecznie! Taca na stoliku kawowym, pełna kwiatów i zapachów to już klasyk, ale teraz tace wchodzą też do kuchni czy do łazienek. Mogą być ażurowe, złote, srebrne, metalowe, malowane, drewniane, zdobione, postarzane, kamienne, marokańskie czy minimalistyczne- dosłownie każde. Ja oczywiście poluję na okazy vintage, już mam nawet kilka na oku ;-) Taca marmurowa to już ideał i dwie pieczenie na jednym ogniu. No i nie tylko muszą być wyłącznie dekoracyjne, ale jak najbardziej w użyciu.

3. DYFUZORY ZAPACHOWE- pchają się znowu na salony, wypierając klasyczne świece. Coraz więcej firm wprowadza do swoich ofert dyfuzory zapachowe- są niesamowicie eleganckie, pachną długo, wyglądają o wiele ładniej, niż okopcona świeca (choćby nie wiem, jaka by nie była i za ile- zgaszona świeca z czarną od dymu obwódką nigdy nie wygląda dobrze). Nie mówię tu o tych pałkach wiecie, do WC, ale  o tych z nieco wyższej półki. Szklany dyfuzor można też zawsze ponownie wykorzystać, no i nie trzeba pamiętać, żeby go zgasić! 


A propos dyfuzorów- może macie ochotę szybko i tanio wykonać swój własny egzemplarz? Mam świetny przepis na fajny zapach do samodzielnego wykonania. 



Wykonanie jest banalne, a efekt całkiem fajny! Do malutkiej buteleczki lub słoiczka wlewamy nasz olej bazowy, tak do około 1/4 wysokości. Następnie dodajemy około 30 kropelek olejku zapachowego oraz nieco alkoholu (np. wódki, spirytusu)- ułatwia on wydobywanie się i parowanie zapachu ku górze. Wkładamy patyczki (lekko możemy nimi zamieszać) i gotowe :-) Dla dekoracji obwiązałam swoją buteleczkę zwykłym, jutowym sznurkiem. Mój własny dyfuzor wylądował na sklejkowym 'kominku', jak będzie trochę cieplej zamienię cynamonowe aromaty na jaśminowe. Efekt i zapach można dobrać do własnych upodobań, bo z pewnością sprawdzi się w każdym wnętrzu :-) Zachęcam do zrobienia! :-*







4 komentarze:

  1. Uwielbiam dodatki marmurowe, albo chociaż marmurowo podobne ;) za to dyfuzory lubię schowane, jak nie widać, a pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja już pisałam, że uwielbiam Twój kominek? :-)) Te drewniane laleczki są boskie, a przepis na dyfuzor arcy łatwy. I wydaje się, że poza pałeczkami do sushi wszystkie składniki mam w domu :-) Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, dziękuję, taki skleciłam ze znalezionej sklejki :-D buziak :-*

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com