Dekoracje ze skórzanym paskiem w rockowym stylu.


Mam w domu całą torbę skórzanych pasków, które nabyłam kiedy pochłonęła mnie w całości faza odwiedzania lumpeksów. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam, że za dwa złote mogę dostać prawdziwy, skórzany pasek wiedziałam, że przepadnę i to na długo.

No i przepadłam na tyle, że w pewnym momencie miałam tonę pasków. Uwielbiałam je i nosiłam do wszystkiego, ale przyszedł (niestety) ten czas, kiedy na moim ciele pojawił się mój własny pas- też wokół talii, też ze skóry, tyle że z mojej. No i okazało się, że 70% moich vintage'owych okazów jest zwyczajnie za krótka. Trochę sprzedałam, trochę oddałam, ale kilka zostawiłam na pamiątkę, bo są tak oryginalne, że szkoda mi było pozbywać się wszystkich. Przy okazji zmian w sypialni (niedługo zrobię o tym post), przejrzałam znów je wszystkie i postanowiłam wykorzystać do domowych celów- lepsze to, niż głęboko schowane na dnie szafy. Jeden pasek już znacie z mojej poprzedniej realizacji  DIY- wieszaka ściennego. 


Kolejne dwa paski są w bardziej rockowym stylu- czarne, nabijane ćwiekami i blaszkami. W duszy wciąż jestem rockową dziewczyną, tylko nie chodzę już w glanach, nie noszę kostki i wyjęłam kolczyk z dolnej wargi, ale kto wie o co chodzi, ten rozumie, że tego nie da się do końca wyzbyć ani zakryć żadną maską dorosłego, bo i tak wróci, a nie daj Boże ze zdwojoną siłą (i znowu tv leciałby przez balkon). Dlatego dziś nieco delikatniej, ale nadal w klimacie. 


Pasek szeroki to świetne zastosowanie to spinania- ponieważ prócz tony pasków mam też z tonę gazet, to wciąż szukam nowych, ciekawych sposobów na ich przechowywanie. Co powiecie na spięte paskiem magazyny wnętrzarskie? Pasek mniejszy zaś to dobry pomysł na swój własny 'wazon'- zwykłą szklankę z Ikei udekorowałam wąziutkim paskiem. Do tego czerwone goździki i jest dekoracja w stylu Guns'n'Roses. Wciąż uczę się trudnej sztuki nonszalancji w dekorowaniu wnętrz- więcej luzu i kontrolowanego bałaganu, a to bardzo trudne dla osoby o zamiłowaniu do perfekcji i porządku. Niemniej jednak rekomenduję, że lepiej wygląda ten lekko zużyty pasek, pasek, którego koniec swobodnie sobie zwisa albo też pasek spięty na skos. Do tego nieuporządkowane płyty i jestem na dobrej drodze wprowadzania trochę życia do tej domowej, martwej natury. 

Jak Wam się podobają moje pomysły na dekoracje ze starymi paskami? Miłej i spokojnej niedzieli :-) 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM

@stylerecital_com