Trzy nowe style w urządzaniu wnętrz i moodboardy zakupowe.


Zdecydowanie idzie ku nam nowy wiatr, który niesie ze sobą zupełnie coś innego. To znaczy innego i nowego na naszej, rodzimej ziemi. I bardzo dobrze! Wchodzimy coraz bardziej w ten wnętrzarski świat, interesujemy się, podpatrujemy, szukamy i staramy się, żeby jednak mieszkać ładnie.

Już nie leżą nam stare meble, chcemy odmiany, żądamy remontów i świeżości, pragniemy efektu 'wow'. Fajnie, że tyle na tym świecie wszystkiego, że każdy może wybrać coś dla siebie, w przypadku urządzania wnętrz również. I minimaliści, i orędownicy zbieraniny znajdą sobie coś dobrego- to jest fantastyczne, bo z tej różnorodności możemy czerpać dla siebie najwięcej. 

Polskie gusta wnętrzarskie zmieniły się na przestrzeni lat dia-met-ral-nie. Kiedyś wenge i ostra zieleń, a dziś? Publikowane w prasie i w sieci wnętrza coraz bardziej mnie zaskakują. I tak, jak kiedyś nic dla siebie nie mogłam znaleźć, bo było ciemno i nudno, tak dzisiaj coraz bardziej wytrzeszczam oczy i nie mogę uwierzyć, jak bardzo gusta zmieniły się, jak ludzie w Polsce stają się odważniejsi, jak cudownie eksperymentują, szukają, kombinują i tworzą- cudownie! 

Styl skandynawski opanował polską ziemię, ale tu akurat nie ma się co dziwić- my też żyliśmy przez jakiś czas w studni wenge i zapragnęliśmy lekkości i światła. Co to boho i vintage- każdy wie, bo meble rodem z PRL-u też miały swoje dni chwały. Przy tych stylach pozostali zatwardziali ich orędownicy, którzy odnaleźli w nich swoje dusze i poczuli, że to jest właśnie TO. Niektórzy zaś zaczęli grzebać jeszcze głębiej i przywlekli do nas nie byle jakie nowości- trzy style, które w Polsce zaczynają się nieśmiało pojawiać, a kto wie, czy zagrzeją miejsca na dłużej i nie zakwitną na stałe. 

AMERICAN GLAMOUR



No dobrze, nie musimy zaraz mieszkać jak rodzina Kardashianów, ale trzeba przyznać, że tu jest jakby luksusowo. Jeśli znudziliśmy się chłodną i dość oszczędną Skandynawią, to do tego stylu daleko nie jest, musimy tylko wymienić wszystkie dodatki na: marmurowe, złote, szklane, połyskujące i błyszczące. Panuje tu także jasność, więc spokojnie białe ściany i podłogi mogłyby zostać. Styl american glamour jest zdecydowanie bardziej elegancki, nie znajdziecie tu starego drewna. Lubuje się w gładkich powierzchniach odbijających światło, na stolikach są zawsze albumy o modzie, wnętrzach lub fotografii i obowiązkowo świeże kwiaty. Dużo tu kształtów, graficznych i obłych, zdobień i sztukaterii. Z pewnością bardzo kobiecy, idealny do urządzenia np. sypialni lub garderoby. No i raczej daleko mu do minimalizmu ;-)

WIELKI POWRÓT ART DECO



Czyżby jednak ta wszechobecna jasność porażała nas zbyt bardzo? Coraz więcej widać tendencji do ciemnych ścian- zieleni, szarości, burgundu, a nawet czerni. Art Deco to triumf wyrazistych, graficznych linii (np. na tapetach), miękkich tkanin- weluru, welwetu i aksamitu oraz masywnych mebli z ciemnego, orzechowego drewna. Niczym w filmie "Wielki Gatsby"- niesamowita elegancja, trochę przepychu, złota. Idealny styl dla mężczyzn! Gdyby któryś z panów poszukiwał swej drogi w urządzaniu własnego mieszkania, polecałabym mu właśnie ten- dużo tu ciemnych, zmysłowych i eleganckich barw (perfect na gabinet), te złote barki z alkoholem, ogromne lampy... tak, oświetlenie gra tutaj dużą rolę- nie tylko ozdobną, ale i wydobywającą głębię z ciemnych tkanin. Dekadencki, monumentalny, piękny.

MINIMALIZM W JAPOŃSKIM STYLU


źródła zdjęć: tutaj.

Styl, który o dziwo zaczęli wybierać dla siebie...projektanci i architekci wnętrz. Zmęczeni nadmiarem wzorów, informacji, inspiracji i barw w swojej codziennej pracy wybierają spokojne, minimalistyczne formy, stonowane barwy i zero dodatków. Nic, co rozprasza uwagę, jest niepotrzebną durnostojką- tylko czyste, architektoniczne linie. Kurczę, nie wiem, czy mogłabym tak mieszkać, ale kto wie. Ten styl najpiękniej uwidoczniony jest w postaci zachwycającej bryły domu, osadzonej gdzieś w leśnej głuszy- tylko my, cisza i dzika przyroda, niczym w japońskim klasztorze, dlatego nazwałam go minimalizmem japońskim. Możemy też stworzyć go w mieszkaniu, ale pamiętajmy, że materiały budowlane muszą być w stu procentach naturalne i najwyższej jakości- tu nie możemy oszczędzać. Bywają w nim też rozwiązania recyklingowe, ale naprawdę tylko te fachowo wykonane- ale skoro możemy oszczędzić na dodatkach, możemy zaszaleć i z ekologicznym betonem. 

To jak, skradły Wasze serca nowości wnętrzarskie? Jako fanka eklektyzmu cieszę się niezmiernie, bo znów będzie można coś nowego poskładać w całość :-)

Na koniec mam dla Was wszystko w pigułce- trzy moodboardy zakupowe, czyli małe ściągawki o nowych stylach w Polsce (i linki do świetnych rzeczy!).





CONVERSATION

2 komentarze:

  1. art deco zderzone to z przemysłową surowością jak na otwierającej wpis łazience), to z lekkim glamour. Kochałabym <3

    OdpowiedzUsuń

Instagram