Hello spring (i dużo domowych migawek).


To już oficjalne, mamy wiosnę! I to nie tylko astronomiczną i kalendarzową, ale chyba tą 'pogodową' także- prognozy na przyszły tydzień to nawet 17 stopni! Czujecie przypływ świeżej energii? Czy raczej dominuje wiosenne przesilenie?

Ja odczuwam te dwa stany mniej więcej na zmianę, chyba z dominacją tego drugiego :-/ Nic to jednak, przeczekam i obym wkrótce miała tą moc (żeby choć okna umyć). Póki co świętuję dziś Dzień Wagarowicza (no dobra, zacznę dopiero, jak opublikuję ten post).

Jak Wam minął weekend? Mam dla Was dziś dużo domowych migawek, możecie podpatrzeć, co się u mnie wyrabia, choć chwilowo muszę przyznać niewiele się dzieje (czyżbym znalazła ustawienie idealne??). Jedyne, co w tym momencie tworzę, to atrapa kominka w livingu, która to powoli zaczyna nabierać zadowalającego wyglądu, ale jeszcze trochę nim odsłoni się tutaj w całości. Myślę, na jaki kolor ją pomalować, bo górna półka jest w kolorze ciemnoszarym, a nie chcę też nazbyt pstrokatej ozdoby w i tak kolorowym salonie. Mam jednak na nią kilka pomysłów, które chciałabym zrealizować w najbliższych dniach. Poza tym dzisiaj pełen chill i oby tak pozostało na resztę tygodnia ;-) A więcej zdjęć z moich codziennych momentów znajdziecie na moim Instagramie. Miłego poniedziałku! 












4 komentarze

  1. Ja umycie okien zleciłam mojemu M. a co :) sama wolę zająć się dopieszczaniem domu- czyli dekorowaniem go i wszystkiego przestawianiem ... Twoje migawki energetyzują żywymi kolorami- pięknie- życzę Ci abyś potrafiła zaczerpnąć siłę do działania, z otoczenia- bo masz z czego... A tymczasem miłego wagarowania :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale u Ciebie kolorowo! Genialnie ....

    OdpowiedzUsuń