Meble w kolorze i eklektyczne moodboardy zakupowe.


Zupełnie mimochodem stworzyłam taki mini-cykl, co by odmieniać wnętrza ku wiośnie. Bo wiosna już jest i jest to wspaniały i najlepszy czas na odświeżające metamorfozy w naszych domach.

Wiecie jednak, że ja nie lubię generalnych remontów i wielotygodniowej babraniny. Lubię widzieć szybko efekty, zrobić coś w sposób prosty i łatwy, ale nie bez efektu 'wow'. Dlatego też mój cykl o odczarowywaniu naszych domów z zimowego snu musi opiewać na sposoby proste i szybkie w wykonaniu. No i trzeba dodać, że nie jestem też posiadaczką nazbyt tradycyjnego podejścia do urządzania, co czasem jednak procentuje.

Poprzednio traktowałam o kwiecistych tapetach (tutaj), a dziś z kolei bierzemy na tapetę kolorowe meble. Bo przecież żadne eklektyczne wnętrze nie może się bez nich obyć. 




Raduje się me serce, kiedy widzę, że w końcu, powoli, niczym ta brzechwowa lokomotywa, zaczyna się w tych naszych domach dziać. I to wszechpanujące nam miłościwe wenge nieco odchodzi w zapomnienie, ta kawa z mlekiem i to kakałko też. Zaczynamy trochę szaleć, wprowadzać życie i barwy do naszych domowych królestw. Nawet, jeśli jesteśmy skończonymi scandi- fanatykami i biel to dla nas całe życie, to i tak gdzieś ten kolor się przewija. Nawet tam.

Bo meble w kolorze to nie musi być pstrokacizna. To nie musi być kolorystyczna jazda niczym w tajlandzkim hotelu drugiej klasy, to nie musi być tylko kanarkowy żółty. Jeśli nie lubimy nagromadzenia koloru, możemy zacząć od wprowadzenia choćby butelkowej zieleni na niewielkiej pufie, która na tle białej ściany będzie wyglądała wybornie. Kolorowe meble to też pastele, które z kolei cudownie wyglądają stadnie, niczym u Pantone'a- róż z błękitem, a co. A jeśli nie boimy się mieszkać niczym Karim Rashid, to nic nie stoi na przeszkodzie- możemy poszaleć z wieloma mocnymi barwami naraz.

A zatem możemy postawić na:

  •  jeden, ale bardzo wyrazisty akcent koloru, np. na chabrową komodę. To pozwoli na zachowanie tego eleganckiego i wyważonego tonu we wnętrzu; 
  • pastelowe, delikatne barwy, które mogą ze sobą współgrać, np. kilka foteli w cukierkowych kolorach;
  • kilka mocnych kolorów zestawionych ze sobą na zasadzie color blockingu. Idealne rozwiązanie choćby dla fanów stylu midcentury modern, vintage, eklektyzmu czy szalonego pop artu.  


źródło zdjęć: tutaj.

Kolor we wnętrzu jest jak powiew świeżości, naprawdę. Spójrzcie choćby na tą słoneczną komodę powyżej- jest jak promień wiosennego słońca, które dosłownie 'budzi' nasz dom z zimowego letargu. Potrzebujecie energii? Dopadło Was wiosenne przesilenie? Nic tak nie doda powera o poranku jak widok takich soczystych i energetycznych mebli.

Cieszę się też strasznie, że coraz więcej firm na polskim rynku stawia na kolory. Na różne odcienie, na kolor na meblach o różnym przeznaczeniu- nawet tych do salonu czy sypialni. Jedną z nich jest choćby Black Red White, skąd przecież mam swoją purpurową sofę. I pomyśleć, że jest to model sprzed sześciu lat! Obecnie firma stawia na odważniejszy asortyment i eksperymentuje w doborze kolorów, wśród których każdy z pewnością znajdzie ten odpowiedni dla siebie. Najważniejsze to to, żeby się nie bać, tylko wraz z cieplejszymi promieniami słońca spróbować czegoś nowego. Kolorowe meble znajdą miejsce w dosłownie każdym pomieszczeniu.

Mam dziś dla Was dwie propozycje urządzenia pomieszczeń w eklektycznym stylu.  

Pomysł pierwszy to jadalnia, której całości dopełnia stół w stylu vintage, limonkowe, tapicerowane krzesła, a także ten boski, ultraromantyczny żyrandol, nad którym swoją drogą mocno się zastanawiam. Miks stylów, z kroplą umiejętnie dobranych, wiosennych barw to jest  pewnością to, co może się zdarzyć już tej wiosny. Uwielbiam tą jadalnię.


Produkty z moodboardu

Druga plansza to wygodne miejsce do wieczornego chilloutu z lampką wina. Wygodna ławka w modernistycznym stylu mogłaby równie dobrze znaleźć się w jadalni, jak i w saloniku- wystarczy dodać kilka miękkich poduch i pled. Niski stolik to idealne miejsce na pachnącą świecę, ale żeby nie było zbyt elegancko, zawisła nad nim industrialna lampa. Całość jest dość stonowana, bo kolorowym akcentem jest tu komoda z kolekcji Possi- możecie dobierać kolory jej frontów do własnych upodobań. I voila!

Mam nadzieję, że i Wy odważycie się na odrobinę koloru tej wiosny :-) Miłego dnia!

Post powstał we współpracy z firmą Black Red White. 

10 komentarzy:

  1. Wow, ta komoda z pierwszego zdjęcia wymiata! Fajne propozycje plansz, jadalnia rzeczywiście super. Miłego wieczoru Joanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Komoda jest super!! Twoje propozycje są jak zawsze trafione :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio poluję na nową rzecz do mojego salonu mianowicie która pojawią się na początku twojego wpisu mianowicie fotel egg. Jest mega stylowy i jak domniemam wygodny :)
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór- ten fotel wygląda przednio. Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  4. Kolorowym meblom mówię zdecydowanie TAK :-) Żółty kredens i różowa bieliźniarka wyjątkowo do mnie przemawiają, ale właściwie wszystkie zestawienia mówią do mnie: "weź mnie" :-) Lubię takie mieszanki. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) Ja też uwielbiam te kolory, pozdro!

      Usuń
  5. Cudowne kolorowe mebelki :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com