Skandynawia z secondhandu.






źródło zdjęć: tutaj.

Nie jestem jakąś szczególną fanką skandynawskiego stylu, ale lubię niektóre jego elementy. Taka plecionka stylów, gdzie i skandynawska biel się przewija, i duńskie wzornictwo z orzechowego drewna na zgrabnych nóżkach, i pastele, i trochę industrialnego metalu- o tak, to ja poproszę. Jeśli jeszcze dodamy do tego mnóstwo vintage oraz zdobyczy z pchlich targów i secondhandów to już wychodzi z tego mieszanka idealna. Tak jak tutaj, w tym mieszkaniu, które łączy w sobie wiele, ale wyszło tak zgrabnie i pięknie, że jestem zachwycona, mimo, że wnętrze z centralnej Szwecji. Dzięki temu jednak, że tak wiele elementów ociepla ten północny chłód, całość jest bardzo przytulna, miękka i domowa. Miłej soboty!

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. O tak, lubię taki mix :) styl scandi jest dobrą bazą do wielu wariacji wnętrzarskich.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uwielboam takie wnętrza - i podoba mi się wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram