Wielki powrót lastriko!


Lastriko, lastrico, lastryko, terazzo, a potocznie zwane przez nas pieszczotliwie salcesonkiem. Okryte dość niechlubną sławą, kojarzone z nieciekawymi czasami w Polsce i brakiem jakiegokolwiek wnętrzarskiego wyboru, z czasem masowo zakrywane, z zażenowaniem zamalowywane, naprędce maskowane, tudzież wyrywane i wymieniane.

Do dziś oglądamy gdzieniegdzie jeszcze lastrikowe posadzki i schody, a gdzieniegdzie uchowane parapety. Jedni się śmieją, inni krytykują, fani retro i vintage zdecydowanie propsują. Ale jedno jest pewne- ta betonowa wylewka, powstała z wody, cementu i kolorowego grysu, powraca dziś jak nigdy dotąd. Przybiera różne formy i kształty, a także oblewa się najróżniejszymi kolorami (pastelowy róż, cudo!). Zatopiony w cemencie grys to zarówno te klasyczne, malutkie, jednobarwne kawałeczki, jak i wielkie kawały w mocnych kolorach. Widzimy lastrikowe wanny, podłogi, a nawet całe ściany. Sama mam takową podstawkę, szczęśliwie znalezioną w zeszłym roku na trawniku, no jakbym coś przeczuwała. I teraz nie tylko retro- maniacy mogą puścić wodze fantazji, ale lastriko genialnie też wygląda we wnętrzach bardziej designerskich, minimalistycznych, modernistycznych. Kto ma, niech się raduje, bowiem zapowiadam Wam, że lastriko to będzie teraz hit!











 źródło zdjęć: tutaj.

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. A ja uwielbiam lastriko, pamiętam parapety w moim prl-owskim mieszkaniu. Wszyscy je malowali a ja zostawiłam, wyglądało naprawdę ciekawie. Pamiętam jeszcze posadzki czy schody na klatkach schodowych.
    Bardzo mnie cieszy powrót lastriko to super materiał, zresztą pokazałaś na inspiracjach jak świetnie można je użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak dotąd byłam sceptyczna, ale teraz uwielbienie totalne! Marzą mi się takie parapety, może sobie wymienię swoje plastiki- to by było coś. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie przepadam jakoś szczególnie za lastriko, ale patrząc na te zdjęcia faktycznie nie można się oprzeć pokusie powiedzenia, że rzeczywiście fajnie to wygląda. Pewnie kwestia gustu i tego jak widzi się własną przestrzeń domową czy firmową, aczkolwiek nie można powiedzieć jednoznacznie "to jest fe", bo jak widać na wyżej załączonych obrazkach - nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jakby tak to umiejętnie wpleść i dodać kilka nowoczesnych akcentów, to wygląda to jakby luksusowo :-))))

      Usuń
    2. No ba:)

      Usuń
  3. Lastriko powiadasz, salcesonik :D ja jestem na tak, może z uwagi lubienia tego normalnego salcesonu ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. To jestem zaskoczona! :-) Ale jak widać po zdjęciach, wszystko zależy od towarzystwa. Będę miała oczy szeroko otwarte :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo wszystko zatacza koło ;-) Ja jeszcze do niedawna klęłam na sam widok, a teraz? Mogłabym mieć!

      Usuń

Instagram