Wiosna w domu- zmiany w livingu i patenty bez szycia.


Uff, dużo dziś mam tych tematów, to przejdę od razu do meritum. Mąż dziś wyjątkowo na robocie, a mnie od wczoraj nosi niesamowicie- mam ochotę przestawić wszystko w domu na odwrót. Czyżbym czuła wiosnę w powietrzu pomimo prognoz powrotu zimy? Nieważne, co mówią najstarsi górale i że niby zima ma trwać do maja, ja już powzięłam wiosenne ogarnianie domostwa.

Na pierwszy rzut poszedł livingroom- powrócił ulubiony leżak, tym razem przyodziany w narzutę wydzierganą przez Teściową. Wróciła też skrzynia i ławeczka. Też tak macie, że czasem tęsknicie za jakimś ustawieniem mebli? Ja tak mam i dlatego co jakiś czas wracam do pewnych rozwiązań (o ile jeszcze mam te rzeczy :-P). Odświeżenie przestrzeni poprzez lekkie roszady to zawsze dobry sposób na rozładowanie nadmiaru wnętrzarskiej energii ;-) 







Druga rzecz to niewielkie DIY. Co zrobić z kilkoma grubszymi rzeczami po zimie? Otóż bardzo proste rzeczy, które szybko odmienią nasze pokoje. Wy wiecie, że ja lubię zmiany częste, szybkie, tanie i proste. Z zimowego szalika proponuję nową poszewkę na poduszkę w stylu boho, zaś z błyszczącego, wełnianego swetra nowe obicie pufki. Obie rzeczy powstały zupełnie bez użycia igły i nitki, bez drogich tapicerskich sprzętów, ani tym bardziej bez samych tapicerów. Zdecydowaną zaletą jest też fakt, że można je w dowolnej chwili zmienić na inne- bez rwania i darcia. Wystarczy je bowiem tylko... rozwiązać :-) 



Poszewka z bawełnianego szalika z frędzlami jest banalna- układamy poduszkę na szaliku, następnie zakładamy materiał na poduszkę od dołu i od góry. Boki składamy w trójkąty i związujemy po środku gumką w zbliżonym kolorze. Środek materiału wyciągamy, by nie było jej widać. Aby nasz materiał pod wiązaniem się nie rozchodził proponuję pospinać go malutkimi agrafkami lub, jeśli ich nie mamy, w dwóch miejscach spiąć zwykłym zszywaczem. 




Drugie DIY to szybka zmiana obicia pufki. Mam takowe dwie, ale obecnie jedna pozostaje w salonie, zaś druga jest w przedpokoju. Moje pufki są skórzane, otwierane- mają schowki wewnątrz. Obicie, które się nam znudziło lub też nie mamy budżetu na oddanie mebla do tapicera można zmienić bardzo prosto samemu- wystarczy do tego sweter! Dowolny- gruby, puszysty, cieńszy albo błyszczący, jak mój, który nawiązuje do art decowskiej natury pufy. Materiał może być z dodatkiem elastanu, dzięki czemu łatwiej jest naciągnąć materiał na siedzisko. Jako, że moja pufa ma schowek, to zawiązany i dobrze naciągnięty sweter po prostu wpuściłam do środka. Jeśli jednak Wasze pufy nie byłyby otwierane, sweter zapewne trzeba by przyciąć. Na koniec należy ładnie ułożyć materiał wokół siedziska, robiąc lekkie załamania, które sprawiają wrażenie rzeczywistej zmiany tapicerki. Voila! 




Dobrnęliśmy do końca zmian- jak Wam się podobają? Szykujecie już swoje domostwa na wiosnę? Dajcie znać komentarzach! 





Jeśli podoba Wam się mój blog i treści w nim publikowane, to nie zapomnijcie polubić mój fanpage na Facebooku- TUTAJ. Dziękuję! Życzę miłej niedzieli i do napisania :-*

14 komentarzy:

  1. To wnętrze aż krzyczy z radości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne i proste pomysły DIY :) czasami wystarczy naprawdę niewiele do odmiany wnętrza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zgadzam się z Tobą w 100% :-)

      Usuń
  3. Poduszka jest super! Pytanie mam. Czy jak siedzisz przy swoim mini biureczku to nie przeszkadzaja ci te czesci koziolkow, które wchodza do środka? Planuje wlasnie produkcje biurka i chcialam z jednej strony oprzec go na takim kozle, a przy tym, biorac pod uwagę metraż mojej sypialni gdzie biurko ma stanąć, musi byc ono jak najmniejsze, wiec sie zastanawiam, czy z tego kozła nie zrezygnować na rzecz zwyczajnych nóg, chociaż baaaardzo nie chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Moje biurko trochę ma za krótki blat, bo kozły prawidłowo nie powinny się stykać, ale póki co nie mam nic innego i korzystam z tego płata osb. Przy wielogodzinnym siedzeniu pewnie będzie problem, żeby nogi podziać, ale żeby tak przysiąść na dłuższą chwilą jest naprawdę ok :-)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój salon, ta ferria barw i niebanalne rozwiązania.Ja też tak mam że co rusz coś przestawiam a rzeczy wędrują po pomieszczeniach;) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty jak zawsze coś wymyslisz extra! Podoba mi się - zwłaszcza pomysł na zmianę siedziska z swetra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, no ba! Dziękuję Ci bardzo :-))))

      Usuń
  6. Lubię takie proste i szybkie pomysły :-) Co prawda mam maszynę i coś tam przeszyć potrafię, ale jeśli mam wybór, wolę wiązać i upychać ;-) No i oczywiście też uwielbiam jeździć z gratami i przestawiać, choć nie mam takiego pola do popisu jak Ty (trochę mniej wolnostojących sprzętów). Lada moment też zacznę szykować dom na wiosnę - już chwyciłyśmy z Anką za pędzle :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nie masz pola do popisu, a kto ma dwa razy tyle metrów2?? :-D Czekam na efekty pędzla, to pewnie na komoda z insta <3

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com