Etniczne akcenty i dużo vintage, czyli cudowny dom w Barcelonie.


Przy poniedziałku nie wypada szaleć ze skomplikowanymi tematami, a i wiosna w pełni, ptaki śpiewają i słońce, to dziś przepiękny raj dla oczu, co by dobrze nastroić się na cały tydzień i rozkręcić miło i powoli.

Pod wieloma moimi postami piszecie, że fajne wynajduję wnętrza- kolorowe, eklektyczne i vintage'owe, ale jakże mogłoby być inaczej, skoro ja niemalże tylko takie uznaję :-D Obca jest mi tak zwana i nieco nadużywana przez projektantów 'konsekwencja', ażeby wszystko było ze sobą tak spójne, jak dwie połóweczki jabłka, tudzież pasowało do siebie niczym puzzle. Ja dla odmiany lubię wchodzić do różnych pomieszczeń i za każdym razem przeżywać wnętrzarski szok, kiedy to w każdym z nich widzę coraz to lepszy okaz, coraz to lepszą, wyłowioną z odmętów historii perełkę, która równie dobrze pasuje, co nie pasuje. No tak, jak w tym hiszpańskim domu, gdzie przy kratkowej narzucie pasiasty dywan, przy etnicznych pufach vintage'owe komody, a nad stołem w jadalni dekoracyjne, wiklinowe kosze. I kto powiedział, że wszystko musi być z tej samej serii, pasować do siebie stylistycznie, tworząc mdłą w odbiorze masę niczym ta ściana z lakierowanego emdeefu? Nie, ja tego nigdy nie zrozumiem. Z ilu pięknych rzeczy rezygnujemy, bo 'nie pasują' do reszty. Minęły już czasy, kiedy buty pasiły do torebki. Z radością za to nadeszły te, gdzie eksperyment i łamanie schematów stały się chlebem powszednim. Miłego dnia! 











źródło: tutaj.

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Raj dla oczu! :-)) I wszędzie te wielgachne, długaśne stoły.. jak mi się marzy taka przestrzeń! Niby nie mam na co narzekać, ale chciałoby się mieć tak dużą kuchnię, by bez akrobacji pomieścić kilkanaście osób przy stole. Ale nie narzekam, tylko sobie marzę. A przy okazji podziwiam te cudne foty - uwielbiam Twoje mieszanki :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) No ba, zawsze jest o czym marzyć i bardzo dobrze!

      Usuń

Instagram