Okleina meblowa znowu hitem- metamorfoza deski do krojenia i wiosenna dekoracja stołu.


Ostatnio lubuję się w grzebaniu w przeszłości. Mam bowiem takie wrażenie, że pędząc naprzód w kierunku poszukiwania coraz to nowych, wnętrzarskich rozwiązań pogubiliśmy po drodze całkiem fajne rzeczy, skreślając je i wyrzucając do lamusa zupełnie niepotrzebnie. 

Jest taka 'święta trójca', która bez dwóch zdań brylowała na salonach w moich ulubionych, kolorowych latach dziewięćdziesiątych. Owa 'trójca' to: wykładzina, fototapeta i okleina. Trzy kobitki, które niepodzielnie rządziły w każdym niemal pokoju, dzieląc swą władzę i zaznaczając swój teren od podłogi aż po sufit. Dziś, kiedy o tym myślimy, nasuwają nam się być może różne skojarzenia- palmy i zachody słońca, błyszcząca folia pcv i grube włosie w brunatne esy- floresy pod stopami. A szkoda, żeśmy je porzucili. Trzy interesujące, wnętrzarskie elementy otrzymały łatkę 'don't come back' zupełnie niepotrzebnie, bo wszystko zatacza koło, a dawne pomysły okazują się dzisiaj całkiem zacne. Lepsze jest wrogiem dobrego!

Ja się nie boję. Nie boję się sięgać po to, co było, co większości może się nie podoba, na co niektórzy pewnie by się nie zdecydowali. Lubię łamać niektóre stereotypy i sprawdzać, czy stare rozwiązania mają dzisiaj rację bytu. Nie boję się zabawy kiczem, łączenia najróżniejszych elementów 'z innej bajki'. Nie boję się, bo sprawdzam to każdego dnia i okazuje się, że wiele z nich fajnie ze sobą współgra nie mając ani cienia naleciałości z tamtych lat. Olbrzymią rolę w tym procesie bez wątpienia odgrywa też zupełnie inna jakość materiałów, technika wyrobu czy kolorstyka.

Bardzo chciałam to sprawdzić, dlatego wzięłam się za okleinę. Samoprzylepna, w bardzo dziś modny, marmurowy wzór. Postanowiłam wykorzystać ją do metamorfozy starej, bambusowej deski do krojenia, bowiem coraz więcej korzystam ze szklanych (są bardziej higieniczne). Prostokątna deska posłużyła mi jako podstawka do wiosennej aranżacji stołu. Kojarzycie takie podstawki np. z H&M Home? One również nie są marmurowe, za to sporo droższe i mniejsze. No to dzisiaj sobie taką podobną zrobimy, tylko ze wspaniałą ideą recyklingu na czele!


Do naszej  metamorfozy potrzebujemy oczywiście deski- najlepiej jakiejś używanej, drewnianej, bambusowej, plastikowej- jakiej tylko chcecie. Do tego warto postarać się o jak najlepszej jakości okleinę meblową. Ważne, żeby miała dobrej jakości klej, który dobrze będzie się trzymał do powierzchni, a także ładny wzór, jak najbardziej zbliżony do naturalnego oraz niezbyt błyszczący papier (taki 'półmat'). Ja szczerze polecam Wam okleiny meblowe z tego sklepu. Znajdziecie tam wiele wzorów do wyboru, w tym również marmurowe w kilku odcieniach (myślę, że ładnie wyglądałby też zielona). Deskę musimy tylko umyć, dobrze wysuszyć i okleić- delikatnie, by nie powstały 'bąbelki'. I voila

Taka podstawka wygląda naprawdę ładnie, lekko, wiosenne. Jest idealnym tłem do wazonu ze świeżymi kwiatami, świeczki i innych akcesoriów, w zależności od tego, który stolik ma zdobić. U mnie świetnie kontrastuje z miodowym odcieniem stołu jadalnianego. Połączenie szkła, drewna i marmuru jest dziś bardzo hot! Efekt podoba mi się bardzo. Nawet tak bardzo, że to nie ostatnia moja metamorfoza z okleiną meblową :-) 

Zostawiam Was ze zdjęciami 'po' i czekam na Wasze opinie w komentarzach :-) Miłego dnia! 










Zdjęcia mojego autorstwa. 

Wpis powstał we współpracy ze sklepem internetowym Tapetuj.pl

6 komentarze

  1. Fajnie to wygląda, choć jakoś do oklein samoprzylepnych nie mogę się przekonać. Ale może czas spróbować. Za to jeśli chodzi o kamień/gres to kupiłam sobie w LM płytę chodnikową i doskonale "robi" za podstawkę/deskę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja się chętnie za nią wzięłam i efekt jest naprawdę przyjemny- na stole wygląda super (tylko okleina musi być dobrej jakości).

      Usuń
  2. Fajnie to wygląda. Chyba zgapię i zrobię coś podobnego :-) Fajne rozwiązanie z tą samoprzylepną okleiną! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam lubię okleiny! :-) Na marmurowy wzorek nie mam jeszcze apetytu, ale z chęcią sobie na niego u Ciebie popatrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dziś lubię też ;-) Jak jest ładna to dużo fajnego można z niej wyczarować :-)

      Usuń