Co drabina może robić w kuchni i najważniejsze miejsce w domu.


Drabina to taki wdzięczny temat, mogłabym napisać o niej drugą pracę magisterską. Ilu ludzi na świecie, tyle znaleźliby dla niej sposobów na wykorzystanie. Ba, niektórzy nawet sami robią drabiny. Takiego majstersztyku to ja się jednak nie podejmuję, ale za to gotowe drabiny mogłabym stylizować i wykorzystywać w domu w nieskończoność. 

Moja drabina tak naprawdę służyła nam w trakcie remontu mieszkania po jego zakupie, czyli już sześć lat temu. Jak ja się cieszę, że ją po tym całym bałaganie zostawiłam! Była już chyba w każdym pomieszczeniu w domu, łącznie z łazienką, bo tak naprawdę nie ma miejsca, gdzie by nie pasowała. Wczoraj poddałam ją małemu uprage'owi, malując jej dolną część farbą, której notabene użyłam też do nóg mojego skrzynko- stolika z tego wpisu. Drewniana drabina to idealne podłoże do wszelkiego typu haczyków (uwielbiam te 'wkrętki' z haczykiem na końcu, zużywam je w maksymalnej ilości) i gwoździ, na których można zawiesić koszyki, kubki, obrazki, nożyczki. Ja dodałam jeszcze nawilżacz powietrza firmy Seletti, który mam wrażenie nadaje się do wszystkiego, tylko nie do nawilżania (jest jakiś cholernie ciężki). Jest jednak tak ładny, że wykorzystuję go jako wazon do kwiatów albo, jak w tym przypadku, jako pojemnik na kuchenne przybory. A lekka podstawka z drutu może się spokojnie opierać o ścianę. 










Jak zauważyliście pewnie, tuż obok drabiny jest mały schowek, który w końcu dorobił się zasłonki. Między nim a kuchenną szafką powstała niewielka przestrzeń, którą teraz postanowiłam wykorzystać na nowe ulokowanie drabiny. I choć uwielbiam dopieszczać wszystkie pokoje etc., to jednak takie pomieszczenie gospodarcze/składzik/spiżarka (jak zwał tak zwał) jest tak potrzebne! Te wszystkie przetwory, wory karmy, odkurzacz, mop, zmiotka, zgrzewki wody i wszystko to, co dobrze mieć ukryte i pod ręką, ląduje właśnie tam. Ha! I jaki adekwatny cytat wycięłam z ikeowskiej książki :-)


Jak Wam się podoba efekt? Można dodać lampki, zawiesić książki kucharskie albo ręczniczki do rąk. Oczywiście nie jest to sposób na jakieś duże przechowywanie, ale jeśli macie w kuchni lub gdzieś w domu wolne, niezagospodarowane kąty, to pamiętajcie, że we wnętrzach liczą się detale! To one decydują o charakterze domu. A i przy okazji pomieszczą sobie co nieco. O innych zastosowaniach drabiny możecie też poczytać tutaj. Miłego dnia! 



Wszystkie zdjęcia mojego autorstwa.

4 komentarze:

  1. Wow, drabina wygląda ge-nial-nie! W ogóle masz extra mieszkanie, nie widzialam jeszcze takiego:) pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dziękuję bardzo za tak miły komentarz! :-*

      Usuń
  2. Masz rację drabina to fajna sprawa. W każdym pomieszczeniu się odnajdzie i wpasuje. A Twoja kuchnia to niesamowicie energetyczne miejsce. Kojarzy mi się z lekkim, artystycznym podejściem do tematu aranżacji wnętrz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie miłe słowa! Bo to moja dewiza: 'get wild and decorate with fun'! Nie lubię pod linijkę :-)

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com