Jak dobrze wykorzystać puste słoiki w domu.


W moim domu jest tak, że zanim cokolwiek trafi na śmietnik trzy razy zastanawiam się, czy aby tego potem nie wykorzystać. Ten recyklingowy nawyk pojawił się u mnie już w dzieciństwie, ale odkąd zostałam blogerką nasilił się i wzmógł do granic normalności, by zakończyć się faktem, że zostałam po prostu skończonym chomikiem. 

Piętrzą się u mnie powoli różne odpady, kawałki papierów pakowych, kartony wszystkich rozmiarów, jakieś resztki blatów, rurek i mnóstwo innych, dziwacznych rzeczy, które wciąż mam wrażenie czekają na swoją kolej, a ich niechybne wyrzucenie może skończyć się u mnie rozpaczą i żalem, dlaczego właśnie akurat TEGO musiałam się pozbyć. No to zbieram; zaanektowałam część garderoby przy kuchni na taką mini- składownię, gdzie wszystko leżakuje i czeka na moją żarówkę Pomysłowego Dobromira. Na niektóre rzeczy zupełnie nie mam pomysłu, choć zabierają mi cenne kawałki przestrzeni. Są to słoiki. Niegdyś sama byłam słoikiem, a teraz zapraszam je wszystkie do siebie. Po wekach, przetworach, dżemach, ogórkach i czym jeszcze tylko. I mogę się założyć, że i u Was słoikowe zbiory powiększają się w zastraszającym tempie, bo to przedmioty, których ani złożyć, ani nijak przechowywać się nie da, jak tylko ustawiać jeden obok drugiego/na drugim. I po kilku dniach jest tego taka piramida, że nie ma bata- część musi ruszyć do kontenera ze szkłem (też segregujecie śmieci?). Są jednak takie egzemplarze, które wyróżniają się na tle innych, aż żal je utylizować. Wtedy do akcji wkraczam ja i wymyślam, jak je spożytkować, żeby było ładnie, rustykalnie i hipstersko, aż w oczy razi. 

Słoiki dziś mają dobry swój czas- w każdej knajpie podają nam tak koktajle, zupy albo desery. Głupio normalnie podać picie w szklankach- jakby się w ogóle nie czaiło bazy i żyło z dinozaurami. Teraz trzeba podać w słoiku. Dlatego moi Drodzy dziś słoików nie wyrzucamy, tylko używamy ich na wszelkie sposoby- i me recyklingowe serce raduje się jeszcze bardziej. 

O jedzeniu w słoikach nie będzie, za to będą cztery sposoby na słoik jako formę przechowywania i dekoracji, która może być ozdobą każdego pomieszczenia, a nawet balkonu. Zgromadziłam więc potrzebne materiały i cztery puste słoiki, które uzbierały mi się przez kilka ostatnich dni. I do dzieła.





1. SŁOIK NA KUCHENNE PRZYBORY. Sposób najprostszy, ale prezentujący się świetnie w kuchni. Gruby, kwadratowy słoik po wekach wygląda idealnie wypełniony drewnianymi i metalowymi akcesoriami. Jeśli Wasze szuflady pękają w szwach od ilości łyżek, trzepaczek i ubijaczek, wyjmijcie te ładniejsze i wykorzystajcie w tym celu jakiś zbędny, fajny słoik- będzie ładna ozdoba blatu i wszystko pod ręką.



2. ZBIERANINA DROBIAZGÓW. Wszystkich tych, które stanowią jakiś całościowy zbiór, lecz nie są w stanie samoistnie bytować. U mnie są to bile z lat pięćdziesiątych, które znaleźliśmy w domu dziadków mojego męża, ale widziałam też słoje pełne kawałeczków lin żeglarskich czy różnokolorowych włóczek. Takie rzeczy (o jednej tematyce) prezentują się w przezroczystym słoiku nie tylko efektownie, ale i są najzwyczajniej w świecie praktyczne. 




3. DEKORACJA Z KRÓTKICH KWIATÓW. Kwiaty włożone po prostu do środka są raczej oczywiste i popularne, ale można też inaczej je wykorzystać- przyciąć bardzo krótko i umieścić w pozycji stojącej tak, żeby było widać je tylko przez szkło lub od góry. Wygląda to naprawdę uroczo i efektownie. 




4. SŁOIKOWA LAMPKA Z LAMPEK. Ten motyw gdzieś tam się u mnie przewijał przez bloga pewnie nie raz, ale teraz, choćby w dobie urządzania balkonów przypomniałam sobie o nim. Lampki ledowe nie wymagają podłączania do prądu, więc są prostą i idealną dekoracją np. na ogrodowy stół. 



I to tyle na dziś, choć ja namiętnie dalej poszukuję nowych sposobów. A może Wy macie jakieś jeszcze patenty na słoikowe wykorzystanie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Miłego dnia :-)




Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.

6 komentarze

  1. Sama też zbieram słoiki na różne przydacie. Ostatnio kupuję coś ze względu na ciekawy krztałt słoika, co niekoniecznie bym kupiła gdyby było to w zwykłym. Zbieram też, te które mają czarną zakrętkę takie podobają mi się najbardziej. Wolę słoiki bardziej niż pojemniki plastikowe. Pozdrawiam Inaros

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a nie widziałam takich z czarną nakrętką, muszą fajnie wyglądać. Ja też wolę szkło, niż plastik, nie tylko z powodów estetycznych oczywywiście. Pozdrowienia :-)

      Usuń
  2. Jestem całkowitym przeciwieństwem chomika :) wyleczyłam się ze zbieractwa. Ale kwiaty w słojach prezentują się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie jest choroba, ale póki co moje 'leczenie' polega na wymianie jednych rzeczy na inne- dobre i to! -)))
      Dzięki, też lubię aranżacje kwiatów w słojach :-)

      Usuń
  3. Rozbawiłaś mnie tym tekstem o szklankach! Co do samych słoików, najbardziej podobają mi się w towarzystwie kwiatów. Normalnie uwielbiam kwiaty w najzwyklejszych niestylizowanych słoikach :-) Ja jeszcze trzymam w nich moją kolekcję washi tape i kredki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobry patent- tak naprawdę słoiki można przerobić na wszystko ;-)

      Usuń