Szybki sposób na wyeksponowanie rzeczy- mały upgrade komody vintage.


Będąc jeszcze w temacie przechowywania, naprędce chciałam Wam pokazać, jak można wyeksponować ładne przedmioty w domu, kiedy nie mamy takich typowych otwartych półek (moich wymarzonych, po sufit, do których sięgam na drabinie). Ja zdecydowanie jestem kolekcjonerką rzeczy, lubię je pokazywać w domu, ustawiać, przestawiać, aranżować wciąż na nowo. Mierzwi mnie, jak moje ukochane Milki są schowane i nie mogę sobie popatrzeć na moje łupy. Ale jest na to sposób, szybki i prosty.

Nie nazwałabym tego DIY, bo tylko odkręciłam drzwiczki od mojej starej komody vintage, ale jest to pewien rodzaj upgrade'u mebla, który notabene jest dziś bardzo popularny (pisałam o nich TUTAJ). Ale kto nie ma miejsca na swoje zbiory, proszę- wystarczy pozbawić komodę drzwi i powstaje otwarta przestrzeń na eksponowanie. Ostatnio znów trochę poprzestawiałam i komoda (teraz w takiej wersji) gości w livingu (a sypialnię zobaczycie na moim Instagramie). Chyba niedługo jedyne, co zamknę, to deska od WC i bezczelnie zacznę nazywać się specjalistką od tworzenia domowych wystawek :-D Miłego dnia! 


 zdjęcia mojego autorstwa.

4 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi sie pomysł z tymi kaktusikami pod kloszem!! Szafka mega!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaktusy mnie urzekły:) A szafka bez drzwi faktycznie stała się dobrym miejscem na różne eksponaty.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com