Z cyklu 'gdzie by tu?': książki kucharskie (i moja wersja).

fot. Pinterest.

Przechowywanie na otwartych półkach i w ogóle temat aranżacji przedmiotów na widoku to moje wielkie hobby. Uwielbiam, uwielbiam kolekcjonować ładne przedmioty, eksponować perełki vintage, szukać estetycznych detali i oryginalnych rozwiązań, jak by tu to wszystko ustawić razem. Niniejszym ogłaszam więc, że założyłam nowy cykl 'gdzie by tu', w którym będę eksplorować sieć w poszukiwaniu rozwiązań na przechowywanie najróżniejszych rzeczy.

Na pierwszy ogień wzięłam kuchnię. Lubię kuchnie, gdzie nie ma typowych górnych, zamykanych szafek. Najbardziej podoba mi się ich brak całkowity, ale wierzę, że jak ktoś ma np. dzieci, to potrzebuje tego miejsca do składowania nieco więcej- wtedy podoba mi się rozwiązanie na wolnostojący, otwarty regał, osobne witryny albo takie puste kubiki, gdzie można coś ustawić na wierzchu. A najbardziej podobają mi się długaśne, otwarte półki nad blatem, gdzie można zgormadzić te piękne, herbaciane puszeczki, słoje i obrazki. Bo te wszystkie śliczne elementy dodają kuchniom takiego uroku, że po prostu nie mogę zaakceptować tych, gdzie wszystko jest całkiem schowane. 

Książki kucharskie- lubicie, korzystacie? Wiem, że dużo teraz jest w sieci, ale mimo wszystko papierowe wydania mają w sobie ten urok, no i są równie fajnym akcentem w kuchni, szczególnie tej rustykalnej, skandynawskiej czy vintage. Ale gdzie by tu je trzymać, żeby były i pod ręką, i stanowiły same w sobie dekorację? Moja kolekcja jest niewielka, ale niektóre wydania są tak ładne, aż szkoda je chować (szczególnie moja ulubiona Sophie Dahl). Mam jeszcze w planach zakup nowego Jamiego Oliviera, stąd zrodziła się myśl, żeby zorganizować w kuchni coś na książki. Póki co zaaranżowałam wolny róg na blacie, ale wiem, że to tak stać nie będzie- może jakiś koszyk na to, może półka narożna z desek? 





zdjęcia mojego autorstwa.

Wśród nich mam też coś takiego, jak 'Przepiśnik'- kupiony już dawno notes na przepisy, które warto sobie zanotować (np. usłyszane w tv albo od kogoś). PS. browar nie został opróżniony przeze mnie, ale ta etykieta Andrzeja Rysuje wymiata :-D

Zebrałam trochę inspiracji z sieci, bo sama szukam jakiegoś dobrego patentu. Moja kolekcja wkrótce się rozrośnie i chciałabym stworzyć z tego taki tematyczny, kuchenny zakątek. Pasują mi te rozwiązania na wózeczkach, ale nie mam już na taki miejsca. Skłaniam się ku jakimś kwadratowym, drucianym koszom w industrialnym stylu. A może coś na parapecie? Macie jakichś faworytów?









 


źródła zdjęć: tutaj.

4 komentarze

  1. Świetne propozycje, też wybrałabym kosz lub półkę nad blatem ;-) pozdrawiam, Joanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajną kuchnie ma para z kanału Simon and Martina, zerknij na cykl Martina's midnight cooking, może Ci się spodoba :) Pozdrawiam i czytam dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tv nie mam! Chyba, że to jakiś YT kanał??

      Usuń