Jak wykorzystać stare, zagraniczne magazyny.


Już w poprzednim wpisie pisałam Wam, jaka ze mnie gazetowa maniaczka. Choć mam tych czasopism już tak dużo, to i tak nie przestaję kupować nowych. Szczególnie upodobałam sobie francuską prasę, która prezentuje szeroko pojęty lifestyle najbliższy memu sercu. 

Magazyny zagraniczne do najtańszych nie należą, to znaczy mieszkając we Francji pewnie nie miałabym takiego wrażenia, jednak polując na nie w Empiku, na Allegro czy też na innych portalach w Polsce, ich cena zawsze mnie przeraża (50 zł i wzwyż). Oczywiście, jak na nasze realne zarobki to spora kwota na zakup średniej grubości gazety, dlatego też pozwalam sobie na takie ekstrawagancje jedynie od czasu do czasu, polując przy tym na numery wyjątkowo mi niezbędne do życia. 

Kiedy już nieco opatrzą mi się te (i tak nieliczne) numery, szkoda jest mi tak zwyczajnie rzucić je w kąt, wyrzucić albo komuś oddać. Jako maniaczka recyklingu zawsze szukam drogi, żeby nadać rzeczom drugie życie i ponownie je do czegoś wykorzystać. Myślę, że dobrym sposobem na wielokrotnie przejrzane czasopisma jest wycinanie z nich pięknych zdjęć, np. reklam. O nie w prasie francuskiej naprawdę nietrudno, niektóre są wprost zachwycające, do tego opatrzone kilkoma francuskimi słowami, co razem daje fajny obrazek. A jako że ściana w salonie świeżo przez małżonka pomalowana, postanowiłam nawbijać w nią trochę gwoździ i zrobić sobie niewielką, aczkolwiek bardzo eklektyczną galeryjkę z prasowych zdjęć, które najbardziej mi się podobały (może nie zauważy).


Zadanie proste- wystarczą ramki i nożyczki. Odmierzamy interesujące nas zdjęcia do rozmiarów ramki, odrysowując papier od tekturki. Voila. Można dopasowywać obrazki do siebie, zdjęcia do ramek itd., tak, żeby całość była w miarę spójna z Waszym stylem. Oczywiście warto też zaplanować wzory do całości pomieszczenia. Ja staram się nie wyrywać tych stron, na odwrocie których jeszcze jest coś interesującego.







Uhhh, ten domek <3

A poniżej widzicie, jak prezentuje się całość- prosta, ale efektowna galeria. Jak na fankę eklektycznych mieszanek przystało, dodałam też jedną reklamę na wieszaku, dwie ramki zawisły, a jedna opiera się o ścianę. Czasem na fajny efekt naprawdę nie potrzeba wiele, wystarczy pomysł. 

Powiem Wam jeszcze na koniec, że planuję trochę zmian w salonie, głównie podłogowych. Przede wszystkim pragnę dużego, miękkiego dywanu pod stopami, a na nim mniejszych stolików. Mam więc nadzieję, że szpula z bębnem w tym tygodniu zrobi wyjazd, by czym prędzej powitać nowości. Stoliki już są w drodze :-) A dywanu gorączkowe poszukiwania wciąż trwają :-) Nie omieszkam oczywiście zaprezentować efektów! Tymczasem życzę Wam miłego poniedziałku :-* 






Ramki- Castorama Polska, wieszak- Ikea Polska. 
Zdjęcia mojego autorstwa.

4 komentarze:

INSTAGRAM

@stylerecital_com