Pink and green.


Odświeżamy trochę mieszkanie na wiosnę- malowanie ścian (nie jakieś drastyczne zmiany, głównie biały na biały), sprzątanie, mycie okien etc. Dodaję coraz więcej roślin i świeżych kwiatów, pozbywam się trochę mebli, żeby było przestrzenniej, intensywnie myślę już też o zmianie naszej sofy, nawet mam na oku pewien okaz, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie :-) Póki co w moim mieszkaniu odczuwalnie widoczna jest faza na dwa kolory: różowy i zielony. Razem, obok siebie.

Też tak macie, że jak się zakręcicie na punkcie koloru, to już samo leci? Tak samo jak z ulubionym kawałkiem- jak się już doczepię to słucham go na okrągło (moi sąsiedzi słuchają dobrej muzyki- nie wiem, czy chcą, ale słuchają). Teraz, kiedy kwitną moje najukochańsze piwonie, oszalałam na punkcie połączenia różu z zielenią, dokładnie jak w peoniach. Robiąc zdjęcia do tego wpisu nawet nie wiedziałam, że ten miks przewija się praktycznie wszędzie- od ścian, przez dodatki, rośliny, aż po ciuchy. Nawet Frania śpi w różowym łóżku z zielonym kocem ;-) Pięknie to ze sobą gra- lekko, świeżo, bardzo wiosennie. Uwielbiam! 










Świeżo odmalowany salon. Nie wiem jeszcze, co zawieszę nad moją atrapą kominka- myślę może o czymś okrągłym- lustrze albo półce? Za to zrobiło się bardzo zielono, będzie więcej! 





Piwoniami obstawiam się wszędzie, muszę czuć ten zapach nawet przy zmywaniu :-D Na zielonej ścianie mam różową kredę, a na tle ściany 'kartkowej'- różowe puszki. Wiele się zadziało instynktownie. 






Kosmetyki, ubrania- wszystko kupuję różowe, zielone albo w tej kombinacji :-)) Kurcze, nawet moje projekty DIY utrzymane są w tej tonacji, czego nie planowałam. Zieloną skrzynkę już znacie, teraz stoi na niej poster i... różowy świecznik. Ba! Nawet w tych kolorach jestem od wczoraj ubrana :-) Trwa zielono- różowy szał. Miłego dnia! 

Zdjęcia mojego autorstwa.

8 komentarzy:

  1. Zielony toleruję tylko na roślinach i w wersji bardzo ciemnej,butelkowej.Różowy natomiast już bardziej, choć nie na wszystkim i wszędzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zieleń też lubię głównie w tym butelkowym odcieniu, ale róż to kocham!

      Usuń
  2. Zielonego u mnie nie znajdziesz, ale róż owszem. Zestawienie tych kolorów podoba mi się i pasuje do Ciebie. Ja nie miałabym odwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Myślisz, że to odważne zestawienie? Mi się wydaje raczej spokojne, choć może nie takie oczywiste. Pozdrowienia :-*

      Usuń
  3. Nie mam różu, ale lubię zieleń. I to własnie tą naturalną. A stołek z pierwszych zdjęć to mój geniusz. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Łup z warmińskiej wioski, w dodatku za darmo- chyba najlepsza okazja ever hehe.

      Usuń
  4. Podoba mi się to zesawienie kolorów - jest bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń