Jak się niedrogo urządzić- internetowe targi staroci.


To, że warto grzebać po wiatach śmietnikowych, secondhandach i wszelkiej maści ryneczkach pisałam już wielokrotnie. Warto! Znalezione rzeczy są unikatowe, prawdziwe, nadają zupełnie inny klimat. Nawet zwolennikom nowych przedmiotów polecam mieć choć jedną taką, nawet najmniejszą rzecz z drugiej ręki- takie mieszanki starego z nowym są dziś nie tylko supermodne, ale po prostu dodają tego smaczku naszym mieszkaniom, dzięki czemu stają się one bardziej oryginalne. A czy słyszeliście o internetowych targach staroci?

Jak dotąd nawet ja, skończona fanatyczka śmieci wszelakich, nie myślałam, że takowe istnieją. Zazwyczaj szukałam ciekawych dodatków na Allegro lub tradycyjnie, na gdańskim Zielonym Rynku. Poza tym, jeśli dopisywało mi szczęście, mogłam wyhaczyć coś extra wyrzucając śmieci. Ale oto w zeszłym tygodniu przeczesałam Internety i niespodziewanie trafiłam na kilka, jeśli nawet nie kilkanaście takich 'targów staroci online'. W zasadzie wyglądają one jak zwykłe sklepy internetowe z meblami i dodatkami (a także całym innym ogromem przedmiotów), odróżnia je od nich jedynie fakt, że oferowane tam rzeczy są używane, w różnym stanie, no i można negocjować ostateczną cenę za całość (warto skusić się na więcej rzeczy). Zupełnie jak na rynku, tylko cały ten cygański mandżur przyjedzie do nas kurierem. 

Tak jak i wczorajsze moje łupy, na widok których omal nie zemdlałam- okazały się bowiem o wiele lepsze, niż na zdjęciach. Przedstawiam Wam je po kolei, żebyście sami mogli ocenić. 

1. Wiklinowy koszyk (7 zł) wzięłam z myślą o projekcie DIY, który ujrzycie na blogu już w poniedziałek, więc nie nastał się u mnie długo w swej postaci. Za to czerwony plastikowy stołek (15 zł) w tej postaci jak najbardziej zostanie- uwielbiam jego kształt i malinową czerwień.





2. Plecione sombrero (4 zł)- nie, nie wzięłam go z myślą o halloween, ale z zamiarem zadyndania go na drabinie. Pewnie widzieliście popularne dziś plecione ozdoby, np. koszyki w formie ściennej galerii- to właśnie po to wzięłam ten kapelusz. Urzekło mnie też połączenie kolorów na obwódce- czerwień z różem to moja ukochana kombinacja. 


3. Niewielki porcelanowy talerzyk w kolorze głębokiej zieleni (7 zł) od razu podpasował mi ze złotym ananasem :-) 



4. Turecki, ręcznie tkany kilim kosztował mnie 60 zł (107 cm na 50 cm) i był moim marzeniem przez długi czas. Nie mam niestety miejsca na większy, ale ten wymiarowo jest doskonały do mniejszego pokoju. Nie wiem, jak mam opisać wrażenia po dotknięciu tego mięsistego runa- wygląda jak aksamit, jedwab? A przecież to stuprocentowa wełna. Do tego kolory granatu z różem i białe frędzelki- dywan idealny, w idealnym stanie w dodatku <3




5. W okazyjnej cenie capnęłam też zestaw dwóch ceramicznych doniczek, łącznie za 8 zł :-) W jedną przesadzę moją dogorywającą dracenę (może się ocknie), w drugą przesadziłam miętę. 



I to tyle z moich łupów. Ceny wydają mi się dość niskie, jak na tego typu przedmioty, może nawet i niższe, niż na typowym rynku. Za kuriera zapłaciłam 11 zł i czekałam jeden dzień na zakupy.


Zdjęcia mojego autorstwa.

Ciekawa jestem, czy korzystaliście już z tego typu miejsc w sieci? Ja obkupiłam się pierwszy raz i jestem zachwycona, więc na pewno nie ostatni :-) 

Miłego weekendu, a w poniedziałek zapraszam na małżeńskie DIY! 
Share on Google Plus

About stylerecital. com

Paulina Jaworska- socjolożka i freelancerka o kreatywnej duszy. Kocha eklektyzm w każdym wydaniu. Kolor, vintage i poczucie humoru to mieszanka idealna!

16 komentarze:

  1. Taboret i talerzyk moi faworyci.Ja mam targ staroci co miesiąc.Bytomski Jarmark Staroci ,jeden z wìększych w kraju.Coś jak na Kole czy w Poznanskiej żeźni.Wystawiają się wystawcy z całej polski.A nawet slychac jezyk czeski,ruski czy niemiecki.Ogromny teren.Trzeba około 4,5 godz żeby wszystko obejść.Uwielbiam to;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, zazdroszczę tego targu <3 W Gdańsku pod tym kątem dno i wodorosty :-/ Zamiast organizować tego typu rzeczy dla komfortu życia mieszkańców, to tylko kolejne molochy budują z chińszczyzną. Nie kumam polityki tego miasta.

      Usuń
  2. Zbieram szczękę z podłogi, fantastyczne zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja. To naprawdę super sprawa. Miałam kiedyś w swoim sklepie internetowym taki dział second hand i chyba wrócę do tego.

    A twoje zdobycze fantastyczne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Pewnie, wróć, to teraz coraz bardziej popularne :-)

      Usuń
  4. Masz arcyciekawe wnętrze. Cieszę się, że ty trafiłam. Fajne zdobycze. Ja też jestem maniaczką starociową :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) I ja się cieszę, że do mnie trafiłaś, mamy coś wspólnego, zapraszam jak najczęściej :-)

      Usuń
  5. Niesamowite, że za niewielkie pieniądze można upolować takie rarytasy i to nie wychodząc z domu. Lecę poszperać w sieci

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę, rzuć jakimś linkiem na otarcie łez, bo za taki dywan dam się posiekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja znalazłam takich kilkanaście, nawet na allegro jest tego mnóstwo!

      Usuń
  7. Witam ja mam zupełnie inne pytanie zainteresowała mnie Twoja czarna fuga w aneksie kuchennym, właśnie robię remont w kuchni i zależy mi na fudze w takim intensywnym czarnym kolorze ;) mogę się dowiedzieć co to za firma i jaki kolor? Łupy przepiękne szczególnie dywan, a w Gdańsku również ubolewam, że nie ma fajnych targów staroci. Moimi faworytami sklepowymi jest Emalia blisko Wajdeloty i Inaczej niż w raju w Oliwie zawsze uda mi się coś tam upolować za małe pieniądze ;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Moja fuga początkowo była jasna, ale pociągnęłam ją dwukrotnie takim renowatorem do fug w takim jakby 'mazaku' firmy Mapei. Kosztuje około 15 zł i jest to jakby taka farbka, ale nie daje to efektu na długo i co rusz trzeba poprawiać, pewnie dlatego, że nie jest to 'normalna' fuga tylko taki 'odświeżacz'.
      Dzięki za te namiary, chętnie odwiedzę te miejsca :-) pozdrawiam!

      Usuń
  8. Kilim - za taką cenę, to jak za darmo :) I dzięki za info o renowatorze do fug, bo mi w łazience na podłodze żyć nie dają. A można jeszcze prosić adresy tych internetowych targów staroci? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, dlatego też wzięłam :-) i oczywiście nie ma za co :-) A proszę, np. mebleholland.pl :-)

      Usuń