Taśmy, sznurki, nienoszone bluzki- z czego zrobić proste dodatki w stylu lat 90- tych.


Moda zatoczyła ogromne koło i oto kolorowe, kiczowate nieco lata dziewięćdziesiąte powróciły w wielkim stylu. Spodnie z wysokim stanem, sneakersy na grubej gumie i koszulki z ananasami- właśnie to, od czego kiedyś żeśmy uciekali gdzie pieprz rośnie, dzisiaj jest najbardziej hot

Lata 90- te to czas mojego błogiego, niczym nie zmąconego dzieciństwa, które wspominam z uśmiechem na ustach i wielką nostalgią. Chciałabym mieć dzisiaj te problemy, co wtedy- czy zdążyliśmy umyć butelki po mleku na przyjazd mleczarza, czy mam na watę cukrową, gdzie zapodziałam wszystkie historyjki z donaldów i czy Anka na pewno nie pojedzie na wakacje do dziadków, bo nie chcę wisieć na trzepaku w samotności. To były czasy! Ojciec kupił malucha z wypłaty, matka wbijała mnie w drapiące rajty, a ja nie przychodziłam do domu przed 22, drąc się z bandą innych dzieciaków pod blokiem i myjąc się dopiero wtedy, kiedy błoto już samo odpadało mi z kolan. Wszyscy sąsiedzi znali się bardzo dobrze, wszędzie były place zabaw, a czas po szkole upływał mi albo na graniu w gumę, albo na zasuwaniu na moim Wigry III z kulkami na szprychach.

Pamiętacie, jakie dodatki były wtedy modne? Te, które noszone były bardzo blisko szyi- rozciągane, plastikowe 'obróżki' (wyglądające jak tatuaże), apaszki i małe gawroszki, tasiemki wiązane z tyłu, mulinowa biżuteria i wszelkie rzemyki. Miałam tego całe mnóstwo, szkoda, że nic z tych rzeczy nie uchowało się na pamiątkę. Dzisiaj, kiedy moda z tamtego okresu wróciła, powróciłam i ja do swoich ulubionych modowych akcesoriów. 

A zrobiłam je bardzo prosto i to już jakiś czas temu- mała apaszka powstała z nienoszonej bluzki, kokardka z mulinowego sznurka, który zakończyłam małymi blaszkami, zaś 'choker' to zielona tasiemka ze złotym akcentem ze starej bransoletki. Tak naprawdę powstały trzy nowe dodatki z zupełnie starych rzeczy, które ocalały przed wylądowaniem w koszu. Cały zeszły tydzień przechodziłam w jeansach z paskiem pod pachami i z tym 'chokerem', i kurczę, tak bardzo przypomniały mi się znowu tamte słodkie czasy (pamiętacie zbieranie pachnących karteczek??), że cały wczorajszy wieczór spędziłam na słuchaniu Backstreetów :-)









Zdjęcia mojego autorstwa.  

10 komentarze

  1. Jeju, moim skromnym zdaniem wygląda to rewelacyjnie! Świetne przeróbki :) Ech, szkoda, że urodziłam się dopiero w ostatnim roku lat 90., chętnie bym się zamieniła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) To były czasy, to prawda, ale przecież każde mają jakieś swoje plusy :-) Może gdybym już wtedy miała Internet i blogowała, teraz byłabym sławna i bogata? Hahahha, joke :-P

      Usuń
  2. Świetnie to wygląda! Jak nowe :) A muszę przyznać, że i mi zrobiło się tęskno do lat 90... :) Pamiętam jak dziś te krzyki z podwórka "Mamooo, rzuć mi dwadzieścia groszy na gumę kulkę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! O tak, też tak się darłam pod balkonem :-)))

      Usuń
  3. Pamiętam te czasy, można powiedzieć, że ostatnim takim podwórkowy pokoleniem jest moja córka urodzona w 88, młodsze pokolenia to tylko siedzą przed komputerem i nie wiedzą co ze sobą zrobić. Pamiętam, że pani z przedszkola mówiła do córki "co dziecko w ogródku pracujesz" takie odciski miała na dłoniach od trzepaka. Sama też jestem z podwórkowego chowu, ale tego z komuny to były czasy, Świetna ta zielona bluzka w kwiaty i apaszka z bluzki. Pozdrawiam. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dużo teraz można zrzucić na Internet, że jest i młodzi siedzą w domu. Zamiast budować relacje na podwórku budują w sieci ;-) Ale to też dużo więcej możliwości, niż my mieliśmy, można szybciej rozkręcić coś fajnego. Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa :-*

      Usuń
  4. Moje lata dziecinstwa to lata 80 te.Pamietam nasze osiedle wyglądało wtedy jak z serialu Alternatywy ;)Pełno błota.Deski zamiast chodników i my dzieciaki z podwórka w tym wielkim błocie.Łowiliśmy kijanki i traszki które były wtedy w każdej osiedlowej kałuży.A teraz?Czy ktoś widział kijankę w kałuży? Bo ja spacerując z psem z sentymentem się za nimi rozglądam i nic:(Dziwne czasy nastały:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, co my mieliśmy z tym błotem?? :-D A o kijankach nie pomyślałam, ale fakt, nie ma!

      Usuń
  5. Super, na prawdę świetne pomysły:)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Merely Susan

    OdpowiedzUsuń