Decorate with fun! Osłonki- świnki z plastikowych butelek.


Recykling uwielbiam, a z plastikowych butelek nie robiłam jeszcze nic, chociaż parę pomysłów już zdążyło przemknąć przez moją głowę. Wiecie jednak, jak to jest z twórczą weną- składowisko materiału może leżeć całymi latami, aż przyjdzie 'ten' moment nagłego olśnienia.

Plastiku u mnie mnóstwo, bośmy z małżonkiem dobrze nawodnieni. Walają się te butelki (zgniecione oczywiście) dosłownie wszędzie, wywalają z koszyków i ze śmietniczka na plastik. Dwie sztuki (ocalałe przed miażdżącymi rękami małżonka) zachowałam sobie w mojej spiżarence, z myślą, że muszę znaleźć na nie jakiś patent. No i znalazłam, zrobiłam z nich dwie osłonki. W kształcie świnek. Różowych na dodatek.

Dekorowanie wnętrz zawsze powinno mieć dla mnie jakiś pierwiastek zabawy. Dorosłe wnętrza są takie napompowane, takie poważne i eleganckie, że o matko bosko. No bo przecież jesteśmy już dorosłymi i poważnymi ludźmi, jakże odpowiedzialnymi, mamy ledy na pilota, hellooł! Nie wypada sobie beki robić z poważnego tematu nieruchomości. Nie rozpatrywałabym wesołych dodatków w charakterze infantylnych, raczej świadczących o poczuciu humoru. Dobrze jest mieć w domu też takie dekoracje, których już sam widok spowoduje uśmiech, wprawi w dobry humor. Jeśli jednak sądzicie, że taka dekoracja w salonie się nie sprawdzi, zawsze możecie ozdobić świniaczkami pokój Waszych latorośli.

Ale do rzeczy. Oto moje bohaterki- zwykłe butelki po wodzie mineralnej, którym odcięłam denka: jedno na równo (no prawie), drugie z 'uszkami', żeby nie było za nudno (i jeszcze mniej równo). 



Następnie pomalowałam je na świnkowy kolor. Musiał być róż, no nie ma rady, skoro chciałam świnki. Ponieważ miałam w domu resztkę białej farby, dokupiłam do niej tylko mały, mocno różowy pigment. Wszak małżonek radził mi staroangielską metodę malowania domów na różowo, czyli żebym po prostu trochę krwi upuściła i dolała do białej, to jednak jakoś nie przekonało mnie to, a i sam też palucha rozciąć sobie nie dał, więc ostatecznie budżet projektu został zwiększony o 4,50 zł i na dodatek musieliśmy poginać do Castoramy po barwnik.


Dwie warstwy różowej mieszanki, potem czekamy, aż całość wyschnie, następnie nadajemy ostateczny szlif projektowi w postaci wzorków permanentnym markerem. W moich osłonkach osadziłam nowe bluszczyki, które postawiłam na paletowym 'kominku' (tak, ja swoich DIY nie wyrzucam!), tuż obok kaktusa w jeansie z TEGO WPISU. Czas na efekty 'po': 






zdjęcia mojego autorstwa.

No i jak? 
Po ilu świnkach mój Czytelnik się uśmiechnie?  

:-) 

Do następnego!  

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Rewelacyjne i co najważniejsze - recyklingowe :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robisz na drutach, nie szyjesz, nie szydełkujesz, ale ciągle z czymś ciekawym wyskakujesz, ciągle masz coś do powiedzenia i pokazania. Twoje drugie imię to Kreatywna. Świnki superowe. Ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha widzisz, brak talentów manualnych mnie nie powstrzymuje przed wyżywaniem się :-D dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby ktoś pokazał mi te świnki i zapytał o ich autora bez mrugnięcia okiem wskazałabym Ciebie!:) Szalone, zwariowane pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  5. Prosiaki pierwsza klasa! Wycinanki z plastikowych butelek i mi chodziły po głowie, ale w międzyczasie zaczęłam pić kranówę i temat uciekł ;-) Dobra robota! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW! Przezabawne te świnki ;-)
    Ślicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że mnie ten wpis zainspirował. Szukałam doniczek w markecie dla swoich nowych roślinnych nabytków... I wróciłam z niczym. Z niczym. A nie sorry... kupiłam farbę w sprayu ;) I będę robić doniczki z plastikowych butelek ;) Twój pomysł traktuję jako luźną inspirację, bo potrzebuję szarych. Zobaczymy co wyjdzie. Swoją drogą - mam jedną doniczkę, którą zrobiłam z betonu. Uwielbiam ją :D Surowa, bezwględna i - koto-odporna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Rób Kochana, wszak plastikowych butelek u nas zawsze w bród. Szare myszki albo koteły- to może być niezły widok. Jak zrobisz podeślij mi proszę efekty na @ :-)

      Usuń

Instagram