Schyłek lata, pracownia artystki i najpiękniesza ściana, jaką widziałam.



Lubię porę, kiedy kończy się lato. Liście robią się coraz bardziej suche, nabierają ciepłych kolorów, słońce przyjemnie przygrzewa nie parząc, woda w morzu nie nadaje się już do kąpieli, co najwyżej do brodzenia stopami przy brzegu. Wszędzie latają takie małe muszki, poranki i wieczory są rześkie, z różowym niebem i lekką mgłą. Znacie ten czas?

Niby połowa sierpnia, ale w powietrzu unosi się taki sentymentalny schyłek- schyłek lata, wakacji, gorąca, jakby kończyła się ta przewidziana na dwa miesiące beztroska i wszyscy zmarkotnieli. To już nie ta energia, bardziej zmęczona upałami materia. To jest właśnie ten czas, który najbardziej uwielbiam. Wrzesień i październik, które zwiastują taki umowny koniec czegoś. Taki właśnie klimat lubię też w domach. 

Klimat starej willi u schyłku wieku, stojącej gdzieś wśród starych drzew owocowych, w której widać ząb czasu. Ma stare okna, przybrudzone ściany i okopcone kominki, ale wciąż jeszcze widoczne dawne piękno. Jeśli oglądaliście filmy "Lolita" z Jeremym Ironsem (mój ukochany film) albo "Cheri" z Michelle Pfeiffer- to są właśnie te domy. Choć zaniedbane nieco, obrośnięte bluszczem tak, że nie widać okien, to mimo wszystko ich widok w promieniach coraz niżej świecącego słońca zapiera dech. Lubię oglądać je np. w części starego Sopotu- brałam tam ślub (we wrześniu właśnie), a wesele odbyło się w takiej odrestaurowanej willi. Coś pięknego! 

Przy okazji dzisiejszego domu połączonego z pracownią i galerią artystki Calu Fontes (koniecznie zobaczcie jej stronę), przypomniały mi się te willowe klimaty, poczułam ten schyłek lata, zdecydowanie wiem, że zbliża się jesień. W tym domu widać miłość do pięknego wzornictwa, a różowa ściana w betonowej kuchni jest chyba jedną z najpiękniejszych, jakie widziałam. Łazienka też robi wrażenie, a na deser zobaczycie jeszcze ogród i werandę moich marzeń z rokokowymi krzesłami. Tajemniczo, artystycznie i pięknie.















źródło i więcej zdjęć: tutaj. 
fot: Isadora Fabian. 

Do następnego :-)

4 komentarze:

  1. Tyle cudowności w każdym kącie, że nie wiadomo, gdzie oko zawiesić.
    Magia detali i kolorów.
    Przyjemnego weekendu życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,każde zdjęcie zatrzymuje wzrok na dłużej.
      Dziękuję i wzajemnie :-)

      Usuń
  2. Zwłaszcza wieczorem w powietrzu czuć już jesienią. Czas powoli wprowadzać jesienne akcenty do dekoracji domu - to zdecydowanie mój sposób na przygotowanie się do jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tekstyliowe zabawy czas zacząć!

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com