Francuskie ławeczki.


Z takim dzisiaj wnętrzem do Was przychodzę. Delikatna, francuska stylistyka z elementami vintage, nieco skandynawska. Bardzo to wszystko razem lekkie i zgrabne, chyba nawet kobiece (ale mogę się mylić ;-)) Widzę tu same smukłe nóżki, dużo ażurowych form, rattanu, jasnych kolorów. A to, co spaja wszystkie pomieszczenia to... stare ławeczki.

Praktycznie w każdym pomieszczeniu jakaś. Służą jako stoliki kawowe, zakończenie łóżka. Stare drewno jest cudowne, a ja kocham wszelkiego rodzaju ławki. Gdybym miała jadalnię, na pewno zdecydowałabym się na jakąś do siedzenia, w tym wnętrzu to skrzynia z poduchami jest wygodnym siedziskiem. Niby mało tutaj tych mebli, ale chyba jest przytulnie. Ta zielona ławka jest po prostu cudowna, do tego dechy na podłodze w naturalnym kolorze, który fantastycznie współgra z bielą ścian, krople mocniejszych kolorów. Łazienka to jest jakaś bajka, pokój kąpielowy <3 No i te charakterystyczne, francuskie balkoniki <3 







źródło zdjęć: tutaj.

Do następnego! 

9 komentarze

  1. serio takie ławeczki? :) hmm chyba u siebie bym się na taki dodatek mimo wszystko jakoś nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak oni to robią, wszystkie ławeczki super pasują. Kto by pomyślał, biała sofa i zielona odrapana ławka- cudo. Ja uwielbiam ławeczki, ale tak wsaniale je zaaranżować to inna sprawa. Pozdrawiam Cię Paulinko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ta zielona jest meeega! Francuzi mają to coś, ich wnętrza są po prostu zawsze z pazurem, jakieś takie nieszablonowe, uwielbiam. Pozdrawiam i miłego wieczorku :-*

      Usuń
  3. Dobre do siedzenia ale czy położenie na niej książki. Na pewno nie sprawdzą się jako stolik na kawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro można położyć książkę to myślę, że i kawę da radę ;-)

      Usuń
  4. Powiem szczerze, że tutaj ta ławka wygląda ekstra. Ale coś mi się wydaje, że nawet jakbym skopiowała takie wnętrze u siebie, to by nijak nie mogła się zgrać z innymi meblami, tak coś czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś korzystałam z takiego rozwiązania i było fajne, ale pewnie nie w każdym wnętrzu to się sprawdzi, wiadomo ;-)

      Usuń