Holograficzna taca z płyt CD.


Sensacyjne filmy akcji z lat 90- tych, muza, której nie odpalaliśmy od lat albo jakieś dodatki z gazet- w dobie youtube'a i życia w sieci płyty CD i DVD pozostały w wielu domach jako relikty minionej epoki. Niegdyś synonim najnowszej zdobyczy cywilizacji, dziś to już mało co z nich korzystamy. Playlisty ulubionych utworów mamy w telefonie, całe płyty możemy dziś legalnie pobierać na własny dysk, w dodatku płacąc za nie połowę ceny. To samo z filmami- teraz modne są rzutniki i hipsterskie kina, a kto to tam dzisiaj ma jeszcze odtwarzacz DVD (oprócz mnie). 

Kupuję jeszcze płyty metodą 'tradycyjną', choć rzeczywiście, mnóstwo muzy słucham dziś na yt. Pojedyncze, zasłyszane gdzieś przy okazji single (wszystkie sezony 'Suits' to jedna wielka, mega składanka) wyszukuję właśnie tam (dzięki Ci Boże za zmysł zgadywania piosenki po trzech nutach, a może to lata oglądania 'Jaka to melodia'). Niegdyś kolekcjonowałam płyty, dziś w muzykę aż tak nie inwestuję- współcześni twórcy rzadko do mnie przemawiają, a Led Zeppelin już pewnie nic nowego nie nagra. Wracam więc do kilku ulubionych klasyków, a nowości to już zwykle przesłuchuję w sieci. 

Założę się, że i Waszych domach macie takie kolekcje, gdzie The Doors tuż obok pierwszych dzieł Wilków leży, a stara Aguilera przy filmie ze studniówki (że też ja wzięłam na VHS). Jak przejrzałam swoje egzemplarze, to masakra- połowa to jakieś strasznie stare, badziewne wydawnictwa, koszmarki z podstawówki jeszcze. Zrobiłam więc porządki, a na boku jeszcze taką holograficzną tackę. 

Połamana, pocięta płyta daje genialne efekty świetlne, lubię takie elementy zaskoczenia w domowych dodatkach- przechodzisz obok takiej tacy, a ona pod różnym kątem padania światła wygląda inaczej, cała feeria barw. Połączona z dodatkami szklanymi lub równie połyskującymi wygląda super! Wykonanie, sprawa oczywista- ja naklejałam kawałki płyty na starą deskę drewnianą taśmą dwustronną, w sumie zużyłam 4 stare płyty (jakieś zajechane składanki). Jeśli więc i Wy macie takie utrwalone na CD pioseneczki, których sam dźwięk przywołuje dreszcze jeszcze z lat licealnych, to zapraszam- oto, jak można się z nimi porządnie rozprawić. 











 Do następnego!

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Ty to masz pomysly Dziewczyno! Jesteś mega kreatywna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje dziecko niedawno w szkole robiło taką pracę. Takie dzieła to sztuka. Tak powstaje coś z niczego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dziękuję :-) pozdrawiam

      Usuń
  3. Może to banał, ale znalezienie płyty CD w domu w 2017 to już nie jest taka prosta sprawa :) A pomysłu na tę tacę szczerze zazdroszczę, bo wyszło świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no nie jest :-D Bardzo dziękuję za miłe słowa! pozdrawiam

      Usuń
  4. Taca świetnie pasuje do klimatu w Twoim wnętrzu;)Widzisz, ty tu o płytach CD i DVD piszesz, a my z mężowskim teraz na winyle się przerzuciliśmy;)Kobieto mówię Ci, jest klimat! Nigdzie takiego nie znajdziesz!Polecam!;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Wiem, winyle też teraz rządzą, ale znowu ciężko o adapter! :-)

      Usuń

Instagram