Najgorszy konsument (+ zgarnij produkty z sesji!).


Jutrzejszy pierwszy grudnia to nie tylko pełna słodyczy rocznica mojego związku ze starym (12 lat razem, sic!), ale też radosny szał świątecznych pał- choć nieśmiało rozpoczął swe pierwsze podrygi już w listopadzie, to teraz, na totalnym legalu, przypierdzieli z całej pary. Grudzień. Miesiąc, w którym sklepy prześcigają się w promocjach, atrakcyjnych hostessach z kanapkami i rozmaitych sprośnych mikołajach, kiedy można kupić wszystkiego dużo i super, i dostać przy tym w oko, ja jestem konsumentem najgorszym. Nie korzystam. 

Omijam jak mogę. Nie uczestniczę w świątecznej szarpaninie o skarpety w lidlu, nie czaję się na miseczki w gwiazdki, nie kuszą mnie extra zestawy z mydłami. Nienawidzę sezonowego wydawania kasy na coś, co za dwa tygodnie schowam do pudła w piwnicy. W ogóle niespecjalnie jarają mnie jakiekolwiek święta religijne, bom niewierząca, korzystam z nich tylko pod względem spędzania czasu wolnego z tymi, co akurat wtedy mają wolne. Na dodatek najbardziej mi wtedy wszystkiego żal- ścinania drzewek, zabijania karpia w kerfie, marnotrawienia jedzenia, produkowania tony niepotrzebnych rzeczy dla chwilowego zabicia podniecenia bożonarodzeniowych maniaków. Mnóstwo tandety, krzyków i nerwów- oto moje główne skojarzenia. Plus korki, galerie handlowe otwarte do 22 (i tak jeszcze za krótko dla niektórych), tony prezentów kupowanych na pęczki i w stresie. Gdyby świąteczna gorączka była spotem reklamowym na jutubie, to zdecydowanie kliknęłabym 'pomiń reklamę'. 

Uprzedzam więc lojalnie, że na mojej stronie pod tym względem będzie ubogo- kupuję i inwestuję bowiem tylko w te dekoracje, które znajdę (jak te stare sanki), zrobię sama, upoluję za grosze albo w te, które będę mogła wykorzystywać cały rok (np. w lampki choinkowe, które zapalam też i latem). Będzie kilka DIY w stylu mojego zeszłorocznego KALENDARZA ADWENTOWEGO. Recyklingowe, naturalne i najprostsze, bo chwilowe przecież. Bardzo chciałabym zdobyć komplet starych bombek z lat 80- tych, ale nie wiem, czy w tym roku zdecyduję się znowu na świeże drzewko- wygląda uroczo, ale ta tona wyschniętych choinek na śmietniku znowu napawa mnie żalem i wyrzutami sumienia. Oto bowiem jestem ja- zamiast popaść w przedświąteczną gonitwę z uśmiechem na ustach i motorkiem w tyłku, rozmyślam nad bezsensem tego wszystkiego, ratowaniem planety i psach w schroniskach, które teraz tak strasznie marzną. Nie, nie nadaję się do świąt, najgorzej mam, zdecydowanie. 









Co by jednak nie było tak gorzko, to w podzięce za to, że do mnie zaglądacie, czytacie i komentujecie, przygotowałam dla Was mikołajkowe rozdanie :-) 

Do zgarnięcia jest druciany zestaw ze zdjęć powyżej: koszyk, wisząca 'półeczka' na kartki oraz podstawka pod gorące naczynie. Z pewnością będziecie mogli z tego korzystać przez cały rok :-)

Cała zabawa (+ czas trwania i warunki) dzieje się na moim fanpage, TUTAJ.  
Komentarze i zaproszenia możecie zostawiać też na moim instagramie pod takim samym foto. 

Pamiętajcie, że należy spełnić wszystkie warunki opisane w poście na fejsie. Widzę, że zostawiacie komenty, ale bez zaproszeń itd. Czytajcie dobrze, leniuszki! 

Jak Was będzie dużo, to będzie też nagroda pocieszenia :-) 

Zapraszam i do następnego! 

16 komentarzy:

  1. Przedwczesne świąteczne szaleństwo, odziera je z atmosfery i powoduje, że gdy już nadejdą, to nie cieszą jak dawniej. U mnie w domu szał zaczynał się dopiero w Wigilię, jedni sprzątali, drudzy gotowali, a dzieci stroiły choinkę. Osobiście staram się nie zwracać uwagi na cały ten cyrk w sklepach, prawie do ostatniej chwili. Najprędzej trzy dni przed robię zakupy i czynię pierwsze przygotowania. Staram się, żeby się nie narobić i mile spędzić czas. Mimo, że jestem także jestem niewierząca, bawię się w święta, ze względu na rodzinę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynam jakieś tam krzątaniny tak spokojnie kilka dni przed, zawsze zdążę ze wszystkim bez problemu :-) Dobrze mówisz, to jest cyrk :-)

      Usuń
  2. Hej! Nie mam konta na facebooku a bardzo chciałabym wziąć udział w konkursie. Czy komentarz mogę umieścić pod najnowszym zdjęciem na instagramie czy będzie jakieś specjalne, dedykowane? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz dodać na instagramie- jest tam wcześniej takie zdjęcie z zestawem i napisem 'mikołajkowe rozdanie', takie samo jak na blogu po prawej :-)

      Usuń
  3. Witaj w klubie osób niewierzących.Z każdym wpisem odkrywam jak wiele wspólnego mamy ze sobą.A wiesz że zwyczaj ubierania choinki to był kiedyś rytuał pogański który ukradli katolicy.Także spokojnie możemy przystrajać choineczki,wieńce czy gałązki.Ps,bombki staruszki z lat 80tych i starsze posiadam innych sobie u mnie nie wyobrażam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, zazdroszczę tych bombek! A miałam całe kartony ich, takie oblepione jeszcze włosem anielskim, grzybki i różne takie, gdzie to jest :-( Tylko mój dziadek o nie dbał, niestety, chyba odeszły razem z nim :-( Szkoda, teraz pewnie bym doceniła bardziej te rzeczy. uściski :-*

      Usuń
  4. Wzięłam udział w zabawie, a co :P chcę nieco "udoroślić" pokój mojego przedszkolaka - koszyki byłyby jak znalazł!
    Co do gorączki przedświątecznej - mnie to też nie jara, od kilku lat prezenty kupuję z wyprzedzeniem, żeby nie bawić się w tą całą nerwówkę... Jako nastolatka załatwiłam je już w październiku i potem miałam święty spokój ;) A z tym jedzeniem to prawda - chociaż potem przynajmniej nie trzeba gotować przez kilka dni, nie jest najgorzej :P

    Uściski i obyśmy wytrwały ten trudny czas! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!
      No tak, ale czasami mnie te zapasy przerażają, wątpię, czy ludzie to wszystko zjadają. Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Bardzo by mi się przydał taki zestaw :D Zgłosiłam swój udział, może w końcu uda mi się coś wygrać :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za udział! Może się uda, kto wie! :-***

      Usuń
  6. Jezzu jaki kocyk masz! piekny! Zgadzam sie kompletnie z szarpanina i kupowaniem sezonowek! W tym roku, wyslalam maile tu i tam i niech mi firmy wysyslaja jak chca bym je na sweita reklamowala a nie bede kasy wydawac ;p lepiej kupie fajna sylwestrowa kiecke za to ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O wow, w końcu ktoś, kto podziela moje odczucia dotyczące świąt! Mieszkam we wro, gdzie już od początku większość starego miasta opanowuje jarmark plastiku, tandety i kiełbas z grzancem. Nienawidzę �� Także piona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, w Gdańsku to samo, podejrzewam, że nawet gorzej :-D Piona!

      Usuń
  8. Tak jak pisałam wcześniej, nie znosze tego, że od 2 listopada wszędzie lecą te piosenki w marketach, a każdy zachowuje sie tak jakby miało żywości zabraknąć. Masakra to mało powiedziane. Dlatego pod tym wzgledem doceniam swoja wiochę;-)Ale i tak nie da się przed tym uciec, tak w 100%, no chyba że przeprowadze się gdzieś w Bieszczady lub do lasu na Mazury;-)Większośc ozdób robię sama, wolę kupić jakieś półfabrykaty, poszperac, trafić coś, co moge wykorzystac przerobić, a nie kupowac sezonówki za krocie, które są często wykonane tak,że ręce opadają...Także pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I strasznie się cieszę, że są takie osoby jak Ty! pozdrowienia :-*

      Usuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com