Frędzlowy tydzień, czyli cuda na kiju.


Jak niewiele do szczęścia wystarczy takim radosnym i twórczym hippisom- poszarpie to trochę jeansów, pozbiera patyków w lesie, na golasa połazi, na gitarze pobrzdąka. Nie trzeba robić żadnych acai bowls, szukać żyrandola z kryształów, zbierać na bransoletkę od Cartiera. W dodatku, jak mawiał Andy Warhol: 'artyści powinni być brzydcy', więc nawet facjaty nie muszą pokazywać ani nagrywać tutoriala o prawidłowym konturowaniu. Byleby tylko wena dopisywała.

Przeglądałam dzisiaj ponownie 'The New Bohemians' i zawsze mnie fascynuje ta książka, ci ludzie. Wszyscy właściwie są swobodnymi duchami, coś tam klecą i dziergają, a te chatki mają całkiem zacne. Czasem to niezłe wille rzekłabym nawet. No jednak Stany to jest fajowa jazda, Stany to stan umysłu- nawet z mazania po tiszertach możesz sobie mieszkać jak w raju, żyć z przesadzania sukulentów albo z odwiedzania innych w ich wypasionych domach. Na naszej rodzimej ziemi jednak tego nie uświadczysz i nie wiem, czy to kwestia wysokości zusu dla małych firm (kill me), czy może jednak ogólnego wsparcia dla rękodzieła i wszelkiego craftingu, ale u nas to musisz naprawdę popierdzielać, co najmniej jak porządna emzeta, by w ogóle wyjść na swoje, a gdzie tu, Panie, wille pobudować. Nam, miłośnikom prac ręcznych, w większości pozostaje ozdabianie własnych czterech kątów i żywot w stylu boho po polskiemu- na swój skromny, dekoracyjny użytek. Natyrać się, napleść jak dziki, by ledwo opłacić najukochańszą państwową instytucję, to jak odnaleźć Chrystusa po tym, jak się straciło obie nogi- no niezbyt fair.

Patyk i frędzle, które skręciłam z dwóch kolorów włóczki w nieco hiszpańskich barwach i oto kolejna, ścienna dekoracja w stylu bohemian gotowa. Trochę dzieje się na naszym sypialnianym kwadracie- chwilowo wieszak powędrował w inne miejsce. Jakaś szafa mi się marzy albo coś, tylko gdzie, ja się pytam, gdzieeeee to postaaaawić.... Coś bym ogólnie pozmieniała, tylko jeszcze nie wiem, co :-) 






No to do jutra!

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Fajnie zaaranżowany kącik. Frędzle na kiju, hipisowskie na maksa. A co to tam na ścianie, takie ładne i czerwone, i jeszcze do frędzli pasuje? Twoja sypialnia zrobiła się bardzo przytulna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Chodzi Ci pewnie o talerz- to stary łup z targu staroci :-)

      Usuń

Instagram