Frędzlowy tydzień- zamszowy choker.


Co tam spódnice i swetry, co tam tiszerty- dodatki, panie, dodatki są najważniejsze. Buty, torebki i biżu- oto jest tajemnica, oto spécialité de la maison. Zadowoli mnie zwykły top z h&m, ale nie one- szpilki muszą być u mnie kolorowe, botki najlepiej jakieś złote, torebki oryginalne na tyle, na ile się uda takie upolować. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek kupiła jakiś dodatek w zwyczajnym sklepie. O nie, one grają tu zbyt dużą rolę.

Jak ktoś jest miłośnikiem vintage'u, rzadko kiedy wyda dwie stówki na poliestrową torbę z sieciówki. Dla nas liczy się ten zeszłoepokowy sznyt, ten charakterystyczny zapach zamszu, te oryginalne plecionki i skórzane wytarcia. Na biżuterię też poluję, najczęściej w lombardach i ta targach staroci, ale w tej kwestii nie mogę się pochwalić jakimiś spektakularnymi sukcesami- ot, stare kamienie kosztują tyle co nerka, pierścionków nie noszę, kolczyki baaardzo rzadko (ostatni był w brodzie). Jedyne co lubię z biżuterii, to wszelkie ozdoby wokół szyi (niekoniecznie łańcuszki) oraz broszki- niegdyś miałam ich calutkie pudełko po butach. Wraz z modą na hippie, a potem na lata 90- te, naprodukowałam też sporo wszelkiej maści chokerów i tasiemek, które tak sobie okręcam w zależności od okazji. Jako że dziś ostatni odcinek mojej frędzlowej telenoweli, postanowiłam Wam go zaprezentować.

Zwykła, zamszowa tasiemka, do której przymocowałam szare frędzle wykonane z resztek włóczki. Wiązanie ukryłam pod jaśniejszą i sztywniejszą taśmą, która trzyma to wszystko 'w kupie'. Wybór kolorystyczny nie był przypadkowy, bowiem szukałam czegoś do konkretnego zestawu- lureksowego swetra w niebieskich odcieniach i szarej spódnicy w paski.  Nie musimy wcale wydawać fortuny na kosztowne drobiazgi- z takich oto skrawków można sobie zrobić całą wiosenną kolekcję wszelkiej maści sznurków i frędzli. Do letnich sukienek to już w ogóle bajka, a pokusiłabym się i nawet o wiązanie wokół kostek. Wielofunkcyjne i darmowe- oto są moje kryteria :-)





To już koniec moich frędzlowych pomysłów. 
Jestem ciekawa, który spodobał się Wam najbardziej?
Jesteście za takimi tygodniowymi cyklami z motywem przewodnim? A może wręcz przeciwnie, zasypałam Was i nie możecie już oddychać moim powietrzem :-)

Do tego zestawu pięciu pomysłów dla przypomnienia dodam, że robiłam też swego czasu frędzle papierowe- TUTAJ.

Dam Wam teraz odpocząć od siebie kilka dni, może coś wykorzystacie z tego boho tygodnia.

Dodam jeszcze, że na instagramie mam swój unikalny hashtag #decoratewithfun- możecie go używać, jeśli coś Was u mnie zainspirowało :-)

Do następnego!

8 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysl z tymi frędzlami no i chyba to na czasie;-)Podziwiam Cię, za te cykle tygodniowe, bo ja mimo szczerych chęci nie mam na to zwyczajnie czasu...A szkoda.Ale czytalam wszystkie posty, czytalam, nawet na telefonie!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! To mój eksperyment z tym cyklem, akurat miałam wolniejszy tydzień, też pewnie nie zawsze się takie coś uda się zrobić, to jednak i czasu wymaga, i pomysłów, i światła nawet :-) pozdrawiam ciepło :-*

      Usuń
  2. Oj, jaki piękny sweter, to wykończenie na szydełku, mniam. Naszyjnik pasuje idealnie. Szkoda, że już koniec tygodnia. Miłego wikendu:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, stary już, ale bardzo go lubię :-) Miłego Tobie również!

      Usuń
  3. Tez czasem dobieram coś zwykłego, coś co sama wykonam, coś żeby było oryginalne, inne niż wszyscy mają. Jednak szybko dochodzę do wniosku, że to nie dla mnie, że mi się nie podoba, albo źle się w tym czuję. Nie wiem czemu tak mam. Podobają mi się wykonania innych, tutaj Twoje, pomysł na to, ujęcia, zestawienie - no wszystko, ale u mnie by się nie sprawdziło. Dziś mam test: idziemy na sesję roczkową z córką, tort wykonałam sama, oczywiście moje zdanie na jego temat jest marne, choć już kilka osób go pochwaliło. Zobaczymy co fotograf z nim wykona. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) Najważniejsze, by nosić to, w czym czujemy się dobrze!

      Usuń
  4. Taaaakk frędzle wróciły do łask, co mnie osobiście bardzo cieszy!

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com