Magazynierka w akcji- pomysł na ścienny gazetnik.


Tudzież konserwatorka powierzchni płaskich- taaak, zakonserwowałam już wszystkie ściany i podłogi w naszym mieszkaniu, jeszcze chwila i pies się nie przeciśnie. Podłogowa przestrzeń do przechowywania ma się powoli ku końcowi (choć mam jeszcze kilka pomysłów), za to ścienna jeszcze jako tako pozwala poszaleć. Jako kolekcjonerka prasy wszelakiej proponuję Wam dzisiaj sposób na jej przechowywanie i eksponowanie jednocześnie. 

Gdyby to kogoś interesowało, to ja nie potrafię kupić normalnego wieszaka w sklepie, który równie świetnie by się tu nadał. Niee, ja przecież musiałam rozkręcić moje stare sanki, by pozyskać odpowiednie listewki do tegoż projektu. Listewki drewniane, w kolorze mojej komody, odpowiednio stare. Miałam nawet pomysł, by przykręcić je do ściany samodzielnie, jednak kiedy mój ulubiony mąż zobaczył mnie, tonącą w rozpaczy i eksponującą wszystkie swoje braki umysłowe (i manualne), ruszył mi dzielnie z pomocą, profesjonalnie przywiercając listwy na kołki. Następnie wystarczyło dodać kilka wkrętów i już- baza gotowa. 

Jeśli chodzi o magazyny, to niekoniecznie pałam już taką miłością do rodzimych wydań, choć zdarza mi się jeszcze ulec jakiejś różowej okładce (jak ta nowego Elle- piękna!). Zauważyłam, że zdecydowanie częściej wracam do tych zagranicznych- lepiej i ładniej wydanych, bardziej odważnych, szczególnie francuskich. Odkryłam też niedawno zupełnie nowe tytuły: 'Girls room' (to akurat polski magazyn) oraz 'C41 Magazine'. Mam już jakąś tam kolekcję, choć wielu tytułów wciąż jeszcze mi brak i nie mogę na nie trafić. Póki co, moje najnowsze i ulubione numery wylądowały na ścianie, powieszone na bawełnianym sznurku (ten żółty pochodzi z Castoramy)- wystarczy przeciągnąć go przez środek gazety, związać go na jej grzebiecie, następnie zrobić pętelkę na wkręt i już, magazynowa galeria i gazetnik w jednym gotowy. Sypialnia jest miejscem, gdzie zazwyczaj czytamy, więc pomysł jest nawet funkcjonalny, choć moja początkowa wizja opiewała na jedną, bardzo długą listwę wzdłuż ściany, by gazety wisiały w jednym rzędzie. Cóż, może zrealizuję to w następnym życiu, jak już będę miała stumetrowy loft z metalową antresolą i ogródkiem, póki co wersja bardziej realistyczna.

Przy okazji widok na całą ścianę naprzeciwko łóżka (wybaczcie wszelkie możliwe rodzaje światła na zdjęciach- uroki dzisiejszej śnieżycy). Uwielbiam to lustro (jeden z lepszych łupów ever), komodę, lampki. Sypialnia to obecnie moje zdecydowanie najulubieńsze pomieszczenie w mieszkaniu :-)













Do następnego :-)
Share on Google Plus

About stylerecital. com

Paulina Jaworska- socjolożka i freelancerka o kreatywnej duszy. Kocha eklektyzm w każdym wydaniu. Kolor, vintage i poczucie humoru to mieszanka idealna!

4 komentarze:

  1. Świetnie wygląda, pasuje do ciebie. Ja też mam gdzieś w notatniku projekt na zwisik na gazety, ale jeszcze nie dojrzał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-)
      Heh, ja też się zabierałam, bo miejsca nie mogłam znaleźć :-P

      Usuń
  2. Świetna sprawa, w prosty, szybki i tani sposób mogę zorganizować tą stertę gazet obok łóżka ;) Dzięki wielkie za pomysł! Już biorę się do roboty i mam nadzieje że jeszcze dzisiaj uda się skończyć ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że wykorzystasz ;-))

      Usuń