Litera z papierowych kwiatów, co może wiosnę przywoła.


Szukam tej wiosny, szukam, czekam i czekam, pożeram witaminę D w ilościach zdecydowanie większych niż zalecane, wystawiam twarz do tych trzech promieni słońca, które od wczoraj do mnie wpadły i nic. Dalej czuję się jak jak pęknięta prezerwatywa (i chyba tak wyglądam). Wszystko mam takie jakieś buro- szare, wypłowiałe i matowe, jakbym co najmniej tydzień moczyła się w solidnie zachlorowanym basenie. Jedyne, czym się jeszcze ratuję, to jakikolwiek koloryt w mieszkaniu.

Nie sądziłam, że to powiem, ale normalnie ciepłoty mi brak, słońca, chyba dość mam zimy. Ani na zewnątrz koloru, ani tym bardziej na mnie. Pilnie studiuję książkę 'Jedz i bądź piękna', ale póki co nic nie dała- wciąż jednak bardziej przypominam bardzo głodną gąsienicę. Może dzisiejsze DIY przywoła jakąś wiosenną energię, bo już zapasy jabłek, szpinaku i tabletek mają się na wyczerpaniu i boję się, że jeszcze trochę i zostanie mi już tylko wciągnięcie kreski. 

Kwiaty z bibuły może nie pachną piwonią, ale przynajmniej są kolorowe, proste do wykonania i w dodatku ładnie prezentują się w każdej odmianie. Dzisiaj przykleiłam sobie w okolice biurka literę nimi wyklejoną- 'S' jak na przykład Style (Recital). Interpretacja jest raczej dowolna, za to efekt jak najbardziej wiosenny. Kolorowo przy biurku, może nawet robić się zachce, a nawet śmiem twierdzić, że i na koncie może by tak zrobiło się choć nieco żywiej. 

WYKONANIE:
Potrzeba nam kolorowej bibuły, kawałka kartonu, nożyczek, taśmy dwustronnej oraz zszywacza. Z kartonu wycinamy coś na kształt litery (będzie lepiej uformowana kwiatami), zaś z bibuły wycinamy średniej wielkości kwadraty. Do zrobienia jednego kwiatka potrzebujemy kilku warstw bibuły w jednym kolorze- im więcej warstw, tym kwiatek będzie bujniejszy. Zwijamy je wszystkie w harmonijkę, a następnie zszywamy na środku. Następnie przycinamy brzegi w stożki, rozkładamy harmonijkę w rozetę i każdą warstwę wywijamy do środka. Bibuła dobrze się gniecie, więc kwiaty da się fajnie i szybko uformować. Teraz już tylko wystarczy wykleić literę taśmą dwustronną, przymocować kwiaty i gotowe :-) Wiosno, ty łazjo, przyłaź!








Do następnego :-)

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Piękne to!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Kradnę :) szukam właśnie pomysłów na "owiośnienie" pracowni :) Dzięki Paulina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ cała przyjemność po mojej stronie :-D

      Usuń
  3. Ha! Ostatnio przywiesiłam u córki w pokoju jeden, duży a konkretny;)I super wyszło:)Twoje wyglądają również świetnie;)powietrze już inaczej pachnie, więc mam nadzieje, że wiosna stoi juz za rogiem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. całkiem nieźle to wygląda :) dałabym troszkę inne kolory :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram