Jak przerobiłam sanki na regał w marokańskim stylu.


Pierwszy dzień wiosny! Grube swetrzyska do piwnicy, suszarki z żenującą bielizną na balkony! Kobiety może nie na traktory, ale na pedikiur i szorowanie zimowych pięt jak najbardziej. Pierwszy dzień wiosny, z którym nie można przywitać się inaczej, niźli kolorami, a jeśli są to cudowne barwy pachnącego cynamonem Maroka, no to już może być tylko lepiej. 

Tego jeszcze nie było- przerobiłam moje znalezione w zeszłym roku sanki. Wprawdzie szczebelki z siedziska odmontowałam już wcześniej, gdyż były idealnymi listewkami do tego projektu, to jednak pozostała mi cała ich wintydżowa konstrukcja. Ponieważ małżonek nie dał się namówić na jazdę w stylu Flinstonów, czyli zjazd na sankach bez siedziska, no to wzięłam się za nie z innej mańki. Bo ja na śmietnik rzadko coś noszę, raczej z niego przynoszę, bowiem u mnie nic się nie może zmarnować :-) Tym sposobem wymyśliłam unikalny projekt, który spotkał się z uznaniem starego i nawet moją wewnętrzną satysfakcją. No po prostu wyszedł mega!

Efekt jest naprawdę czaderski, choć wykonanie zajęło mi tak naprawdę z pół godzinki. Sanki w pionie są doskonałą konstrukcją małego regału, ino brakuje dwóch poziomych półeczek- te u mnie do złudzenia przypominają marokańskie płytki ceramiczne. Dlaczego 'do złudzenia'? Bo wcale nimi nie są! To drewno, które potraktowałam naklejkami:-) Przycięte kawałki palety czekały dość długo na swoją kolej, zupełnie nie miałam pomysłu na te półki. Musiało to być coś, co będzie dość odporne na wilgoć (sanki w końcu przeznaczone są na śnieg, no nie??), no i coś, co nada się do przetarcia na mokro, a więc z góry odrzuciłam zwykłe farby. Dość niespodziewanie z pomocą przyszły mi dekoracje Bon Prix, wśród których natychmiast wypatrzyłam dwanaście marokańskich naklejek. Naklejki są wykonane z niesamowitą precyzją, spójrzcie tylko na te żywe barwy i satynowe wykończenie <3 Marokański ornament jest naprawdę wiernie odwzorowany- po naklejeniu na drewno naprawdę wyglądają jak stare płytki. Każda naklejka ma inny wzór oraz kolory, zaś wymiar jednej to 15/15 cm, więc szerokość jest idealna do sanek. Długość mojej półki to 34 cm, dwie naklejki dają nam razem 30 cm- brakowało mi po 2 cm z obu stron, lecz zamiast piłować drewno, dokleiłam po bokach wąskie paski z płytki trzeciej. Dało to naturalny efekt przyciętych płytek :-) 

Wystarczyło już tylko położyć półki na sanki, a te oprzeć o ścianę, no i gotowe! Mój regał powędrował do łazienki na podręczne kosmetyki, ale myślę, że świetnie wyglądałby nawet jako szafka nocna przy łóżku (kto wie, czy kiedyś tam nie skończy :-)). Moją łazienkę, prócz nowego/starego regału, zdobi też nowa łazienkowa mata. Dywaniki łazienkowe Bon Prix są wykonane ze świetnej jakości mięciutkiej bawełny, dostępne w bardzo fajnych kolorach i wzorach. 

No to tyle z moich nowych łazienkowych dodatków :-) A oto i cały efekt:












Na ostatnim zdjęciu widzicie, że te naklejki są też super opcją jako metamorfoza podstawki pod kwiat, a i nadadzą się też jako podkładka pod kubek. 

Jak się Wam podoba taki upcykling w marokańskiej postaci?
 Do następnego!

Wpis powstał we współpracy z BON PRIX.
Share on Google Plus

About stylerecital. com

Paulina Jaworska- socjolożka i freelancerka o kreatywnej duszy. Kocha eklektyzm w każdym wydaniu. Kolor, vintage i poczucie humoru to mieszanka idealna!

26 komentarze:

  1. Kurcze super te naklejki, muszę sobie takie sprezentować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo je polecam, są też same niebieskie bodajże :-)

      Usuń
  2. O super, zaraz sobie zamówię te naklejki - a zastosowanie znajdzie się na pewno;).

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurde! Jak czadowo! Uwielbiam Twoje diy :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! Zgapiłam już z Ciebie pościel 😉 naklejki też pewnie zgapię 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, zgapiaj Kochana, po to jest! :-*

      Usuń
  5. Nie ma naklejek :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Drugie życie sanek. Masz niebywałą fantazję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobne naklejki, ale przydałoby się odświeżyć wygląd mieszkania... Szkoda, że nie ma ich w sklepie, ale pewnie niedługo wrócą, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam do firmy, ale jeszcze nie mam odpowiedzi- możesz też do nich napisać przez formularz kontaktowy na stronie bonprix.pl, może powrócą :-)

      Usuń
  8. Masz pomysły kobieto! Extra!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiego regału to jeszcze widziałam! Masz rację, wyszedł czadersko :) Naklejki do złudzenia przypominają kafelki (przynajmniej na zdjęciu). Bomba!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy rozkawałkowałaś sanki na pierwszy projekt, pożałowałam ich. Pomyślałam też, że byłyby świetnym mini regałem. To cudowne, że przetrwały i wpadłaś na ten pomysł. Regalik jest piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, z lekkim opóźnieniem, ale wpadłam :-) dzięki :-*

      Usuń
  11. Czadowy pomysł! W życiu nie powiedziałabym, że to naklejki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na żywo wygląda jeszcze lepiej <3

      Usuń
  12. Rewelacja! Gratuluję wykonania :-) To idealnie trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń