Gdzie szukać inspirujących wnętrz w sieci? Moje TOP 3 polskie miejsca.


Dodałam to 'w sieci', bo podejrzewam, że dzisiaj głównie szukamy ich właśnie tam (czyli tu). Internet, dzięki Bogu, otworzył nam oczy, za pięćdziesiąt złotych miesięcznie opłaty abonamentowej za sieć mam całe morze home office'ów, livingów i innych łazienek, co jeszcze niedawno przekładało się na kilka (umówmy się, słabej jakości) wnętrzarskich gazet, które rzucałam w kąt po jednym przejrzeniu. Teraz płynę sobie z prądem mego szybkiego łącza i mam milion inspiracji o każdej porze dnia i nocy. 

I to jest naprawdę fenomenalne, uwielbiam Internet i to legalne podglądactwo sypialni innych ludzi. Jestem wdzięczna, że powstały takie miejsca, jak instagram czy pinterest, że ludzie blogują, wydają internetowe magazyny i wzajemnie się motywują, by fajnie mieszkać. Jest też jednak i druga strona tego medalu. Internet pod wnętrzarskim względem jest jak ogromny szmateks- zanim wyłowisz szalik Acne za piątaka, musisz najsampierw przekopać się przez górę poliestrowych balowych sukienek. Fakt, że jest multum blogów i stron wcale o niczym nie świadczy, kluczem jest bowiem dojście do tych wartych uwagi. 

Choć zawodowo przebywam w sieci dobrych kilka godzin dziennie, to tych stron o wnętrzach za wiele odnaleźć mi się jak dotąd nie udało. Zabrzmi to może pysznie, ale z blogów to ja najczęściej przebywam na swoim. Do tego wszystkiego, w moich zakładkach bardzo mało jest miejsc polskich, głównie króluje Berlin i Los Angeles. Pod szumnym hasłem 'inspirujące' kryje się bowiem dla mnie wnętrze, po obejrzeniu którego mam ochotę zrobić we własnym totalną demolkę. Mam ochotę przekopać cały olx, żeby znaleźć jakąś rzecz. Mam ochotę stalkować bohaterów zamieszania i pytać ich o wszystko, łącznie ze stojakiem na papier toaletowy (true story). 

Polskich źródełek wnętrzarskiego szczęścia dużo nie bije, ale to nie o ilość przecież tu idzie. Dziś polecam Wam moją topową trójkę, choć oceniam je wyżej, niż na tróję przystało. To adresy, które zdarza mi się nękać codziennie, kilka razy dziennie. To strony, które odświeżam nieustannie, oczekując nowości. To strony, dzięki którym szczęśliwie zapomniałam już o gazetach, z których czerpię energię do działania, z których bije pasja i wnętrzarska emancypacja. 

1. BLOG, czyli SENTIMENTI. 

Joanna, moja wnętrzarska siostra. Doprawdy nie sądziłam, że ja znajdę coś takiego w polskiej blogosferze, przesiąkniętej wiadomo czym. Jak ujrzałam ten salon, to byłam niestety święcie przekonana, że to jakiś pinterest. Nie, to Aśka jest, nasza polska. Dbałość o detale (klamki, plakietki na drzwiach) wciąż mnie zawstydza, do tego te perły wyłowione nie wiem skąd (biblioteczna drabina, damn!). Ze wszystkim się z nią zgadzam, najczęściej jestem zakręcona na punkcie tego samego i w tym samym czasie. Jeszcze do tego wszystkiego autorka bloga szyje poszewki  z wintydżowych tkanin w najpiękniejszej szwalni, jaką widziałam. Blog i sklepik Joanny znajdziecie TUTAJ

  



2. TROCHĘ BLOG, TROCHĘ MAGAZYN, CZYLI HYGGE. 

Ta kilkuosobowa grupa tworząca stronę to prawdziwy kolektyw artystyczny. Pokazują wnętrza, recenzują książki, przedstawiają młodych twórców i jeszcze prowadzą własną markę oraz sklep. Na ich trasie są głównie wnętrza krakowskie, a więc z dużą dawką historycznych perełek. Ja z kolei najczęściej wertuję kategorię 'odwiedziny', czyli sfotografowane przez Jakuba Mysińskiego (mamy psy o tym samym imieniu!) mieszkania. A te są zawsze niezwykle inspirujące, pełne artystycznego nieładu, ciekawych przedmiotów i z mnóstwem zieleni. Zapraszam na stronę TUTAJ





 3. INTERNETOWY MAGAZYN, CZYLI MILK & SUN. 

Nałogowo czytam wywiady. Zawsze mnie ciekawi, czym zajmują się twórczy ludzie, skąd czerpią pomysły, jak żyją na co dzień, dlaczego wybrali taką drogę, a nie inną. Na stronie M&S to mam naprawdę prawdziwy raj- nie dość, że jest dużo i fajnego do czytania, to wnętrza są.... no cóż ja mogę powiedzieć, nie raz chciałam swoje sprzedawać, a sesję u chłopaków z Kwiaty&Miut to ja mam w osobnej zakładce i co rusz znajduję w niej coś nowego. Stronę prowadzą dwie dziewczyny, które uwielbiam za to, że zawsze wyczerpują temat- zdjęć i tekstu jest taka ilość, że nie zostawiają wkurzającego niedosytu, lecz oferują przyjemną dawkę i ludzi, i miejsca. Zresztą same twierdzą, że wnętrza są tylko pretekstem do wciągającej rozmowy. Ja tam mogę mieć same takie preteksty. Stronę znajdziecie TUTAJ





UFFF! Niewiele, ale jakie! 
Oto moje trzy topowe miejsca, choć muszę przyznać, że mam jeszcze kilka w zanadrzu, może z czasem utworzę część drugą tego wpisu. 

Znaliście te strony? A może macie takie swoje miejsca, którymi chcielibyście się podzielić? Może o jakichś jeszcze nie wiem, a zawsze chętnie poszerzę swoją listę. 

Do następnego!

12 komentarze

  1. Świetny post, przyznam że nie znałam wczesniej milk, ale strona super :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, sentimenti ma wyczesane mieszkanie ;)
    Dla mnie inspiracją jest jeszcze nieaktualizowany już, niestety, blog http://domowoblog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, całkiem fajnie się zapowiadał, ale chyba nie ma co już liczyć na powrót :-/

      Usuń
  3. Chatę Asi sentimenti znam, obserwuję i uwielbiam. Z naszych rodzimych wnętrz bardzo lubię blog Joanna w kolorze (też Asia ha ha ha) Jej kolorowy świat zachwyca mnie od dawna.
    Fajne te pozostałe miejsca, chętnie je też pooglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sentimenti znam i uwielbiam. Podejrzałam też tam pomysł na kilka mniejszych dywaników zamiast jednego dużego. Oczywiście wolałabym takie jak ma Asia, ale na razie mam dwa jednakowe z JYSKA. Pozostałe strony chętnie odwiedzę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomysł jest genialny! Też jakoś na to nie wpadłam :-D

      Usuń
  5. No już przebieram nogami na kolejną część tego wpisu :)! Super te inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))) Pewnie z czasem będzie, bo ja żyję w sieci :-)

      Usuń
  6. pąs długo nie zejdzie z mojej twarzy, dziękuję <3 jestem zawstydzona takim wyróżnieniem :)
    milk&sun znam i podziwiam, hygge nie znałam, z przyjemnością zajrzę i pewnie długo zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :-*

      Usuń