Nie jest pani w trendzie!


Zupełnie zrelaksowana (albo bardziej z zamiarem zrelaksowania się), wybrałam się kilka dni temu do pobliskiej kosmetyczki na manikiur. Samodzielne malowanie paznokci przy notorycznym szorowaniu starych mebli i waleniu w klawiaturę nie sprzyja zwykłym lakierom, więc zebrałam się w sobie i zapowiedziałam, że wjedzie w końcu hybryda. Z uśmiechem na ustach oznajmiłam pani, że chcę zieleń, taką ciemną, jednolitą. Pani, również z przemiłym uśmiechem, oznajmiła mi, że teraz w trendzie jest hologram i że ona takie mi poleca zrobić. 'Deynn proszę pani takie nosi'.

Może i jestem asertywna, ale w tym przypadku naprawdę z trudem udało mi się postawić na swoim. Innym razem postanowiliśmy ze starym odwiedzić parę marketów meblowych, celem znalezienia szafki do sypialni. Miała być w formie powiększonego stolika nocnego, zamykana, typowo na pościele. Weszliśmy do sklepu z kaboną i nadzieją, że może choć raz stanie się cud i kupię zwyczajny mebel w zwyczajnym sklepie. Cztery pytania padły z moich ust do sprzedawcy, który sam mnie napadł, bo sklep świecił pustkami, ale to wystarczyło, żeby go mimo to porządnie wzburzyć: 'Nie, nie mamy metalowych mebli', 'Czerwone szafki to proszę pani już dawno wyszły z mody', 'Takie z szufladkami? Oj nie, to typowo łazienkowe modele'. Generalnie zbombardował mnie słowami 'moda', 'trend' i 'typowo'. Za to ostatni sklep (z grzeczności nazwy nie wymienię) przelał czarę mej goryczy, kiedy jakaś siksa z półuśmieszkiem na twarzy próbowała mnie wyedukować, że do sypialni idealne są meble białe, które 'cudownie odbijają światło'. Powiedziałam jej na luzie, że: 'białe są spoko, ale dla mnie nudne'. 'To w takim razie nie jest pani w trendzie, proszę pani!', odburknęła i se poszła. 

Najlepszym trendem są teraz sprzedawcy w rolach Doświadczonych Doradców Klienta- ostatnio nawet jedna biedna dziewczynka z Calzedonii próbowała na głos odgadywać mój rozmiar legginsów, żeby wyjść na Doradcę-ze-Świetnym-Okiem. Niestety, nie trafiła. Kto im nakładł tych głupot do głowy, tego nie wiem, na szczęście kiedy ja wykonywałam ten zawód, nikt ode mnie nie wymagał, bym człowieka z własnym gustem i stylem chamsko wysyłała na drzewo, wciskając mu jakąś nowomowę z ostatniego szkolenia. 

Historia to jednak z happy endem, bowiem szafkę znalazłam sobie sama- wygrzebałam ją z działu 'oddam'. Naprawdę napiszę kiedyś odę do Olx'a. Wczoraj zaoferował mi mebel w dwóch odcieniach żółtego, total retro z lat 50- tych. I wcale nie pytał o trendy, z uśmiechem zapytał mnie tylko o transport.







Do następnego!

17 komentarzy:

  1. Hahahahha :-D Szafka cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. hihihihihi :D umarłam :P
    ale szafka genialna, w ogóle nie w trendach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Uuuuu Kasia, ja nie wiem, czy dobrze mówić tak na głos...
      Guglaj szybko, nie wiesz, wypadasz z gry, pamiętaj.

      Usuń
    2. Kasia, nie idź tą drogą, ja właśnie popełniłam ten błąd. jezusiermaryjo, dokąd zmierza ten świat?

      Usuń
  4. a ta czerwona i blaszana na nozkach ma na imie PS i jest skandynawka????? konkretniej Swedka???♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi, ale w ikei nie byłam :-D

      Usuń
  5. Piękna szafka, idealna i w Twoich, i moich trendach bardzo się mieści:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo my tu wszystkie nie w trendach jestesmy i zajebiście się z tym czujemy.Szafka natomiast jest obłędna ale żaden fachowy doradca z BRW czy innego kosmosu tego nie zrozumie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szafka stylowa wielce i dobrze się z wnętrzem zakomponowała. Białe meble... tez coś :D

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@stylerecital_com